Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 14:05
Reklama
Reklama

Pielęgniarki mogą mieć większy wpływ. Mają wiele kompetencji

Polskie pielęgniarki i położne uważają, że system nie wykorzystuje ich umiejętności. I że wciąż są traktowane jak „pomoc do zastrzyków”.
Pielęgniarki mogą mieć większy wpływ. Mają wiele kompetencji

Autor: Canva

Tymczasem… – …mogą one ordynować leki, badać fizykalnie pacjenta, zlecać niektóre badania diagnostyczne, ale w wielu podmiotach leczniczych tego nie robią – powiedziała w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych (NRPiP).

 I podkreśliła: – Ich kompetencje nie są w pełni wykorzystywane.

Długa lista kompetencji

Mariola Łodzińska przekonuje, że i pielęgniarki, i położne chcą w pełni korzystać ze swoich uprawnień, ale przeszkadza im w tym obecny model pracy. Na przykład pacjent, który trafia dziś do lekarza rodzinnego, w wielu przypadkach mógłby najpierw zostać przyjęty przez pielęgniarkę. 

– Mogłaby ona zbadać go fizykalnie, zlecić badania diagnostyczne, zaordynować leki i wystawić zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy, jeśli tego będzie wymagał jego stan zdrowia – tłumaczy.

Takie myślenie musi się zmienić

Rozmówczyni DGP uważa, że jednym z powodów tego stanu rzeczy jest zakorzeniony w społeczeństwie stereotyp.

– Że pielęgniarki są od robienia zastrzyków, podłączania kroplówek czy podawania leków – mówi szefowa NRPiP.

I podkreśla, że… – Wielu ludzi nie rozumie, że pielęgniarki i położne to samodzielny zawód medyczny i spora część z nich ma wyższe wykształcenie, specjalizacje i tym samym bardzo wysokie kompetencje. Że to zawody wymagające wiedzy, doświadczenia i odpowiedzialności.

Dlatego Mariola Łodzińska jest przekonana, że zmiana sposobu myślenia o roli pielęgniarek i położnych to jeden z kluczowych kroków do reformy polskiej ochrony zdrowia. 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

D. 07.12.2025 21:14
Mieszkałem przez 5 lat w Szwecji i tam to jest norma. Pielęgniarka pierwszego kontaktu załatwia 80% spraw: infekcje, recepty, proste rany. Do lekarza trafiają tylko trudne przypadki. Dzięki temu nie ma takich kolejek! U nas marnujemy potencjał świetnie wykształconych kobiet, każąc im tylko robić zastrzyki, a potem dziwimy się, że do lekarza czeka się miesiącami na wypisanie recepty na nadciśnienie.

jetta 07.12.2025 20:27
Jak najszybciej trzeba to zrobić.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama