Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 18:59
Reklama
Reklama

Który lepszy pomysł na ograniczenie picia alkoholu?

Są już trzy oficjalne projekty zmiany prawa dotyczącego dostępu do alkoholu. Najnowszy przedstawili posłowie. Część pieniędzy z akcyzy ma trafić do NFZ.
Który lepszy pomysł na ograniczenie picia alkoholu?

Autor: Canva

Dyskusja o ograniczeniu spożycia alkoholu (i dostępie do niego) toczy się w Polsce od miesięcy. Nad zmianą przepisów długo pracowało Ministerstwo Zdrowia. Z czasem do gry włączyli się też inni gracze. 

Co proponuje Ministerstwo Zdrowia? Zaostrzone przepisy

Projekt resortu jest obecnie w trakcie konsultacji społecznych, bo pierwsza propozycja była powszechnie krytykowana. Uchodziła za zbyt łagodną. Dlatego MZ teraz przedstawiło znacznie surowsze zapisy.

Jedną z kluczowych propozycji jest całkowity zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw („na terenie stacji benzynowych”). W uzasadnieniu MZ wskazuje, że stacje paliw działają całodobowo i często oferują alkohol, co zwiększa ryzyko łatwego dostępu.

Kolejna fundamentalna zmiana to całkowity (poza pojedynczymi miejscami) zakaz reklamowania trunków. Alkohol miałby podlegać w tej materii podobnym przepisom, które obowiązują wyroby tytoniowe.

MZ chce też skończyć z obniżaniem przez sklepy cen alkoholu, czyli w praktyce wyeliminować tzw. wielosztuki.

Propozycja Polski 2050. Wyższe opłaty koncesyjne

Swój pomysł mają też posłowie Polski 2050. Ta nowelizacja również jest konsultowana.

Posłowie chcą zakazu reklamy i ograniczenia promocji w sklepach, ale dodają też własne rozwiązania. Chodzi m.in. o podwyższenie opłat koncesyjnych za sprzedaż alkoholu – proponowana jest 100‑procentowa podwyżka w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów.

Samorządy miałyby możliwość wydłużenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu – w projekcie Polski 2050 przewidziano, że w niektórych lokalizacjach zakaz mógłby obowiązywać aż do godziny 9.

Zakaz reklamy obowiązywałby także produkty oznaczone jako 0 %.

Pomysł grupy posłów: pieniądze dla NFZ

Najnowszą propozycję zgłosiła grupa posłów PiS, Konfederacji i PSL-Trzeciej Drogi. Właściwie łączy ona wszystkie wcześniej przedstawione pomysły, ale pojawiają się też nowości. Chodzi przede wszystkim o pieniądze.

„Obecnie piwo generuje tylko 25 proc. wpływów akcyzowych od alkoholu do budżetu, a odpowiada za 54 proc. jego konsumpcji. Dla porównania – napoje spirytusowe generują 71 proc. wpływów z akcyzy, a odpowiadają za 38 proc. konsumpcji czystego alkoholu” – wyliczają posłowie w swoim projekcie nowelizacji prawa.

I proponują, żeby część pieniędzy z akcyzy trafiała do budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia. Byłyby to środki na niwelowanie problemów zdrowotnych spowodowanych piciem alkoholu.

Posłowie chcą, aby NFZ otrzymał każdą złotówkę z akcyzy za piwo po przekroczeniu 3,7 mld zł wpływów z tego tytułu rocznie. Tłumaczą, że budżet państwa nic nie straci, bo obecnie wpływy z tytułu akcyzy na piwo nieznacznie przekraczają 3,6 mld zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

abstynent 15.11.2025 00:24
Wprowadzenie zakazów i podwyżek to tylko gaszenie pożaru. Prawdziwa walka z alkoholizmem wymaga przede wszystkim edukacji, dostępności terapii i zmiany mentalności społecznej, zwłaszcza w kwestii picia nałogowego. Samo utrudnianie dostępu nie sprawi, że ludzie przestaną pić, jeśli mają poważny problem.

kos 15.11.2025 00:12
Dobrze, że Ministerstwo Zdrowia uczy się na błędach i wycofuje z "zbyt łagodnych" propozycji. Problem alkoholowy w Polsce jest dramatyczny i wymaga surowych, bezkompromisowych rozwiązań. Czas przestać traktować alkohol jako dobro narodowe, a zacząć jako poważne zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa publicznego. Potrzebna jest radykalna zmiana kursu.

samorządowiec 14.11.2025 23:22
To świetnie, że samorządy mają otrzymać możliwość wydłużenia nocnego zakazu aż do 9:00. To właśnie lokalne władze najlepiej wiedzą, w których dzielnicach i o jakich porach ten problem jest największy (hałasy, awantury). Uelastycznienie tego przepisu to krok w stronę prawdziwej samorządności.

regres 14.11.2025 11:49
Wielkie koncerny jakoś sobie poradzą, ale mniejsze, często rodzinne sklepy całodobowe i małe stacje paliw odczują to boleśnie finansowo. Trzeba znaleźć równowagę. Czy zakaz ma uderzyć tylko w biznes, czy faktycznie rozwiązać problem alkoholizmu? Utrudnienie dostępu jest słuszne, ale może lepiej skupić się na realnym egzekwowaniu zakazu sprzedaży nieletnim i pijanym.

tyle 14.11.2025 08:52
Groza!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama