Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 03:50
Reklama
Reklama

Uszkodzenie torów. Premier: Doszło do aktu dywersji [AKTUALIZACJA]

Premier Donald przekazał w serwisie X, że na trasie Warszawa-Lublin doszło do dywersji. „Potwierdziły się najgorsze przypuszczenia” – napisał.
Uszkodzenie torów. Premier: Doszło do aktu dywersji [AKTUALIZACJA]

Autor: Canva/screen X

„Dziś rano o godz. 7:39 maszynista pociągu zgłosił telefonicznie nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie miejscowości Życzyn, pow. garwoliński, w pobliżu stacji PKP Mika. W chwili zdarzenia w pociągu znajdowało się dwóch pasażerów oraz kilku członków obsługi. Nikt nie odniósł obrażeń” – podała w niedzielę 16 listopada Mazowiecka Komenda Wojewódzka Policji.

Brakuje torów

Maszynista prowadzący skład Kolei Mazowieckich zdążył wyhamować i zawiadomił, że brakuje około jednego metra szyn.  Z relacji okolicznych mieszkańców wynika, że wieczór wcześniej, około godziny 21, słyszeli wybuch. Również lokali samorządowcy mieli takie wieści otrzymać od funkcjonariuszy ABW. W niedzielę Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, zaprzeczał tego typu informacjom: 

„Starosta garwoliński Iwona Kurowska przechwala się w mediach, że dostała informacje od przedstawicieli Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o tym, że „na trakcji kolejowej doszło do wybuchu, a incydent jest aktem dywersji”. Stanowczo oświadczam, że nikt z ABW nie kontaktował się ze starostą garwolińskim ani nie udzielał żadnych informacji. Okoliczności i przyczyny tego zdarzenia od rana badają funkcjonariusze policji i ABW. Sprawa jest traktowana absolutnie priorytetowo” – napisał na platformie X.

Sabotaż? Niestety tak

Donald Tusk przyznał jednak, że w grę wchodzą różne wyjaśnienia tej sytuacji. Z tymi najpoważniejszymi także.

„W sprawie zniszczenia fragmentu torowiska na trasie Dęblin-Warszawa jestem w stałym kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych. Niewykluczone, że mamy do czynienia z aktem dywersji. Nikt nie został poszkodowany. Trwają czynności odpowiednich służb” – podał w niedzielę.

W poniedziałek 17 listopada sytuacja diametralnie się zmieniła. "Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji. Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Na miejscu pracują służby i prokuratura. Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie” – napisał na X Donald Tuska.

Jeszcze jeden akt dywersji

Do drugiego aktu dywersji – jak ustalił Onet – doszło pod Puławami, gdzie uszkodzona został sieć trakcyjna. Nie wiadomo, czy została ona zerwana, czy została wycięta. W wyniku zdarzenia w pociągu została wybita szyba. O sprawie zostały powiadomione służby i prokuratura.

– Zostaliśmy wezwani na miejsce. Okazało się, że doszło do uszkodzenia pociągu. Podjęliśmy czynności. W związku z poprzednim zdarzeniem powiadomiliśmy prokuraturę – powiedziała Onetowi insp. Katarzyna Nowak, rzeczniczka prasowa Komendanta Głównego Policji.

„Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą” – zapewnił na X premier Donald Tusk.

ABW i zatrzymania

Przypomnijmy, że w październiku polskie służby podały informacje o zatrzymaniu 55 osób działających na rzecz Rosji.

– Te osoby zatrzymane to przede wszystkim 21-letni Ukrainiec. Mieszkał tutaj niedaleko, pod Warszawą, pracował jako magazynier. Ze wstępnych informacji wynika, że razem ze swoimi kolegami, dwoma innymi Ukraińcami, stworzył pewnego rodzaju szlak, którym mieli przesyłać materiały wybuchowe – podał Dobrzyński.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czesław 18.11.2025 22:52
Premier powiedział, że to było 2 Ukraińców działających na zlecenie służb rosyjskich.

CC 17.11.2025 12:07
Tych zdarzeń było niestety więcej. Służby wszystkiego nie powiedzą...

apel 17.11.2025 11:58
Zachowujmy czujność!

RR 17.11.2025 11:04
Czekamy na oficjalne komunikaty.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: myślącyTreść komentarza: Przeczytałem i szczerze mówiąc, to daje do myślenia nad tym, jak bardzo jesteśmy spragnieni uwagi, że szukamy jej u kogoś, kto nawet nie wie, że istnieje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 23:08Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: capitoTreść komentarza: Dla mnie to tylko narzędzie, jak młotek. Ktoś tu chyba przesadza z tymi emocjami do kalkulatora.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:13Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: hmm...Treść komentarza: Zastanawia mnie jedno – czy te systemy antykradzieżowe naprawdę są tak łatwe do obejścia w głowach tych ludzi, czy po prostu liczyła na ślepy traf ochrony? Tysiąc złotych to już nie jest drobna kradzież, to konkretne przestępstwo.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:09Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: IlonaTreść komentarza: Zastanawia mnie, jak ona chciała to wynieść niezauważona. Przy kwocie tysiąca złotych to musiała być pełna torba towaru, ochrona w sieciówkach jest teraz niesamowicie wyczulona na takie akcje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: ???Treść komentarza: No i po co jej to było? Tyle wstydu za parę flakoników.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: DeepTreść komentarza: Straszne to, niedługo dzieciaki całkiem przestaną gadać z ludźmi.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:21Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamy
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama