Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 15:21
Reklama
Reklama

Dojdzie do rewolucji w lekturach szkolnych. Wybierać będą nauczyciel z uczniem

Kompas Jutra. Tak się nazywa przygotowywana reforma edukacji. Rozpocznie się we wrześniu 2026 r. MEN pokazał m.in., co zmieni się w programie języka polskiego.
Dojdzie do rewolucji w lekturach szkolnych. Wybierać będą nauczyciel z uczniem

Autor: Canva

Radio ZET poprosiło o ich ocenę polonistę Bartłomieja Rosiaka z Łodzi.

Jak pierwszy raz przeczytałem nową podstawę programową, to uznałem, że jest to podstawa, o jakiej marzyłem, jak ze snu. Oddaje inicjatywę nauczycielowi, nie krępuje go. To wielki przełom – ocenia nauczyciel. 

Co kryje się pod tym „wielkim przełomem”?

Lektury obowiązkowe. To jest na liście

Uczniowie klas IV-VI na liście lektur obowiązkowych będą mieli:

• wybrane fragmenty Biblii, 

• mity greckie, 

• baśnie i legendy,

• „Mazurka Dąbrowskiego” 

• „Rotę. 

Uczniowie klas VII-VIII:

• treny i fraszki Kochanowskiego, 

• bajki Krasickiego, 

• utwory Adama Mickiewicza („Dziady” cz. II, „Reduta Ordona”, „Śmierć Pułkownika”, inwokacja „Pana Tadeusza” i wybrana ballada),

• „Balladyna” Juliusza Słowackiego, 

• nowela Prusa lub Sienkiewicza do wyboru, 

• „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego, 

• wybrane utwory Sławomira Mrożka,

• wybrane opowiadania Idy Fink.

Pozostałe lektury wybiorą wspólnie nauczyciel z uczniami. Na liście propozycji do wyboru jest ponad sto tytułów

Przywracamy to, co było w gimnazjum

Przyszła podstawa programowa z polskiego – jak podaje Radio Zet – została podzielona na siedem obszarów. Oprócz lektur są to: komunikacja, odbiór, świadomość językowa, tworzenie wypowiedzi, autorefleksja i tworzenie tożsamości oraz elementy edukacji medialnej. 

Ta propozycja ma zastąpić kształcenie literacko-kulturowe i językowe.

Nowa podstawa zachęca też do obowiązkowej wizyty ucznia w teatrze. Co najmniej raz w roku. A także do powrotu do tygodnia projektowego, bo…

– Przywracamy to, co było w gimnazjum – podkreśla polonista z Łodzi, rozmówca Radia Zet. 

I przypomina: – Projekt edukacyjny uczył takich kompetencji jak planowanie, realizowanie zamierzonych zadań, ewaluacji. Cieszę się więc, że do tego wrócimy – ocenia. 

Szanse i zagrożenia

Zastrzega jednak, że będzie to wymagało od nauczyciela aktywności. Bo podręcznik nie będzie już wyrocznią. Nauczyciel – precyzuje Bartłomiej Rosiak – sam będzie musiał wykazywać się inicjatywą. To oznacza, jak mówi polonista z Łodzi, że z jednej strony nowy program daje wielkie szanse, a z drugiej je odbiera. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ped 02.12.2025 20:31
To prawda, że podręcznik przestanie być wyrocznią, co jest ideologicznie świetne. Ale to ogromne zagrożenie dla nauczycieli wypalonych zawodowo, pracujących w trudnych warunkach i tych z mniejszym doświadczeniem. Oczekiwanie "inicjatywy" i rezygnacji z gotowców oznacza, że będą musieli poświęcać dużo więcej czasu na tworzenie autorskich materiałów. Czy dostaną na to wsparcie i odpowiednie wynagrodzenie?

brawo 02.12.2025 13:20
Obowiązkowa wizyta w teatrze co najmniej raz w roku to miły gest, ale czy szkoła zapewni na to środki, organizację transportu i dostępność biletów dla wszystkich? Bez wsparcia finansowego i logistycznego ze strony MEN, to może być trudne do zrealizowania, zwłaszcza dla szkół wiejskich.

Stenia 02.12.2025 12:57
Podział na obszary, zwłaszcza wprowadzenie autorefleksji i elementów edukacji medialnej, jest absolutnie na czasie. W dobie dezinformacji i mediów społecznościowych, umiejętność krytycznego odbioru i tworzenia własnej tożsamości jest ważniejsza niż kiedykolwiek.

Ela 02.12.2025 11:59
Patrząc na listę lektur obowiązkowych, mam wrażenie, że to krojenie klasyki na zbyt małe kawałki. Fragmenty Biblii i Inwokacja "Pana Tadeusza" zamiast całości? Czy to nie spłyca kontaktu z wielką literaturą? Mam nadzieję, że nauczyciele ambitnie wykorzystają listę do wyboru.

KL 02.12.2025 01:08
Rewolucja to chyba za dużo powiedziane

z pewnością 02.12.2025 15:31
To prawda, że podręcznik przestanie być wyrocznią, co jest ideologicznie świetne. Ale to ogromne zagrożenie dla nauczycieli wypalonych zawodowo, pracujących w trudnych warunkach i tych z mniejszym doświadczeniem. Oczekiwanie "inicjatywy" i rezygnacji z gotowców oznacza, że będą musieli poświęcać dużo więcej czasu na tworzenie autorskich materiałów. Czy dostaną na to wsparcie i odpowiednie wynagrodzenie?

emerytka 01.12.2025 12:06
Należało to zmienić.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama