Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 stycznia 2026 14:00
Reklama
Reklama

Prochy spoczną na cmentarzu, czy można je też będzie rozsypać?

Niewykluczone, że w Polsce zmieni się prawo dotyczące pochówków. I że będziemy mogli rozsypywanie prochy albo chować bliskich na naszej posesji.
Prochy spoczną na cmentarzu, czy można je też będzie rozsypać?
Co z urną?

Autor: Canva

Zgodnie z obowiązującymi przepisami obecnie prochy muszą być złożone na cmentarzu. Nie wolno ich rozsypywać, ani trzymać w domu. Zakazany jest też pochówek na prywatnej posesji. 

Te zakazy są obwarowane przepisami, które przewidują kary grzywny, a nawet areszt. 

Nie brakuje osób, które chciałyby zasadniczej zmiany ustawy o pochówkach, która liczy już sobie kilkadziesiąt lat. Powstała w 1959 roku. 

Polska powinna dostosować się do zachodnich standardów

Do Senatu – jak podała Interia – wpłynęła petycja dotycząca zmian w pochówkach. Jej autor przekonuje, że sposób chowania, jaki narzuca nam prawo w Polsce, „nie uwzględnia potrzeb i przekonań wielu obywateli”. Jego zdaniem sami wolelibyśmy zdecydować „o formie swojego pochówku w sposób bardziej zgodny z naturą oraz własnymi wartościami” – cytuje petycję Interia.

Jako przykład jej autor przywołuje m.in. Niemcy, Szwajcarię, Holandię, gdzie w wyznaczonych miejscach można rozsypywać prochy lub pochować je w lasach. Jego zdaniem „Polska powinna dostosować się do tych standardów”.

W związku z tym proponuje, żeby – po pierwsze – dopuścić rozsypywanie prochów w wyznaczonych miejscach. W lasach, parkach lub na wodzie.

Po drugie – umożliwić pochówek prochów poza cmentarzami: na prywatnych lub na wskazanych terenach. Pod warunkiem – zastrzega autor – zachowania zasad bezpieczeństwa sanitarnego.

Po trzecie wreszcie zgodzić się na tworzenie cmentarzy leśnych, np. poprzez wsypywanie prochów do ziemi i sadzenie w miejscu spoczynku drzew.

Branża pogrzebowa jest gotowa na zmiany

Agnes Tołoczmańska, prezeska Fundacji Funerarium, w rozmowie z Interią podkreśla, że obecne prawo powstawało, gdy forma pochówku, jaką jest kremacja, w Polsce nie istniała.

– Pierwsze współczesne krematorium powstało u nas dopiero w 1993 r., trudno więc było brać ją pod uwagę. Dziś jest to forma niezwykle powszechna, jej popularność z roku na rok rośnie, a sama branża pogrzebowa jest przygotowana na zmiany – Interia cytuje szefową Fundacji.

Krzysztof Wolicki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, w rozmowie z serwisem również podkreśla, że w Polsce pochówki odbywają się według przepisów sprzed wielu dekad. I zmiany są potrzebne. 

Krytycznie jednak ocenia pochówki na terenach prywatnych. Jak mówi – „odpadają”. I pyta:

– Co zrobimy, kiedy będziemy chcieli sprzedać działkę? Sprzedamy ją razem z nieboszczykiem? To rozwiązanie budzi więcej problemów, niż daje korzyści – ocenia.

I dodaje: – Jestem jak najbardziej za umożliwieniem rozsypywania prochów w wybranym miejscu, oczywiście za zgodą rodziny. Pamięć o zmarłych można czcić także poza granitowym grobem.

Zdarza się, że urny lądują na śmietnikach 

Przeciwny rozsypywaniu prochów jest z kolei Dariusz Dutkiewicz, dyrektor Instytutu Branży Pogrzebowej i Cmentarnej.

– Jedynym miejscem spoczynku człowieka – niezależnie od formy pochówku – powinien pozostać cmentarz. Świat się zmienia, pojawiają się cmentarze naturalne i ekologiczne, ale to wciąż są cmentarze, a nie przestrzeń publiczna czy tereny prywatne. To miejsce gwarantujące szacunek dla zmarłych – mówi.

Przywołuje też przykład przechowywania urny w domu. Jeśli umrze jego właściciel, to – pyta – kto ma zająć się pochówkiem przechowywanych przez niego prochów i ponieść koszty? 

– Przykład Czech pokazuje, że zbyt daleka liberalizacja prowadzi do porzucanych urn, za które nikt nie czuje się odpowiedzialny. Zdarza się, że lądują na śmietnikach lub w innych niegodnych miejscach ­– podkreśla w rozmowie z Interią.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

osiedlowiec 06.01.2026 20:10
Rozsypywanie w parkach? Nie chciałabym, żeby moje dzieci bawiły się w miejscu, które ktoś uznał za swoją prywatną nekropolię. Wyznaczone strefy – może tak, ale nie dowolność.

dont 06.01.2026 19:05
Wszystko fajnie, dopóki rodzina jest zgodna. A co, gdy jedno dziecko chce rozsypać prochy w lesie, a drugie postawić pomnik? Obecne prawo, choć sztywne, ucina takie spory.

Robert 06.01.2026 18:27
Przykład Czech, o którym wspomina ekspert, daje do myślenia. Urny na śmietnikach to brak szacunku dla człowieka. Muszą być mechanizmy kontrolne, żeby do tego nie dochodziło.

marynarz 06.01.2026 18:22
W wielu krajach to norma. Jeśli ktoś chce być rozsypany nad morzem, bo kochał żeglować, to powinno to być jego święte prawo.

SD 06.01.2026 18:13
Najwyższy czas. Prawo z 1959 roku? Przecież to inna epoka. Skoro za życia decyduję o sobie, dlaczego po śmierci państwo ma mi dyktować, gdzie mam leżeć? Rozsypanie prochów w ukochanym lesie to kwestia wolności osobistej.

ano 06.01.2026 18:03
Warto to przemyśleć.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama