Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 05:46
Reklama
Reklama

Operacja „Zima” na Odrze. Stalowe kolosy ruszają do walki z lodem

Gdy temperatura spada drastycznie poniżej zera, Odra zamienia się w niebezpieczną pułapkę. Aby uniknąć paraliżu rzeki i widma powodzi zatorowej, do akcji wkroczyły polskie lodołamacze. Od Szczecina po Gryfino trwa wyścig z czasem i mrozem.
Operacja „Zima” na Odrze. Stalowe kolosy ruszają do walki z lodem
Odyniec na Odrze.

Źródło: kadr

Coraz więcej lodu i prognozowany spadek temperatury przyspieszyły wprowadzenie zakazu żeglugi na dolnym i granicznym odcinku Odry. 

Śryż – cichy wróg żeglugi
Choć dla spacerowiczów zamarzająca rzeka wygląda malowniczo, dla hydrologów to sygnał alarmowy. Obecnie najpoważniejszym problemem jest śryż – gąbczasta masa lodu powstająca w toni wodnej, która błyskawicznie zbija się w tzw. krążki śryżowe. Na dolnym odcinku Odry ta lodowa papka utworzyła już 60 kilometrów zwartej pokrywy.

Taka struktura jest wyjątkowo zdradliwa. Potrafi w krótkim czasie zablokować koryto rzeki, spiętrzyć wodę i doprowadzić do nagłego zalania nadbrzeżnych terenów. Właśnie dlatego Urząd Żeglugi Śródlądowej podjął radykalną decyzję: całkowity zakaz poruszania się jednostek na kluczowych szlakach, m.in. na Regalicy, Parnicy i Odrze Zachodniej.

„Stanisław” i „Odyniec” przecierają szlaki
W czwartkowy poranek ciszę nad Odrą przerwał ryk potężnych silników. To lodołamacze wypłynęły na tzw. rozruch technologiczny – kluczowy etap przygotowań przed głównym uderzeniem odwilży.

Lodołamacz „Stanisław” jako jednostka czołowa o imponującej mocy blisko 1600 KM, tnie taflę lodu niczym nóż. Jego zadaniem jest kruszenie litych bloków i wyznaczanie głównej rynny.

Lodołamacz „Odyniec”: Jednostka liniowa o mocy 1060 KM, która pełni rolę wsparcia. Podąża za „Stanisławem”, rozbijając mniejsze fragmenty i spychając krę tak, by nie blokowała przejścia innym.

Wcześniej w gotowości zameldował się także „Dzik”, patrolując odcinek od Szczecina do Widuchowej. Łącznie do ochrony Odry oddelegowano siedem jednostek, które tworzą szczelną barierę ochronną regionu.

Strategiczna kolejność: Najpierw Jezioro Dąbie
Akcja lodołamania to proces zaplanowany z matematyczną precyzją. Specjaliści z Wód Polskich przypominają, że nie można zacząć kruszenia lodu w dowolnym miejscu.

Zawsze zaczyna się od „dołu”, czyli od strony ujścia. Pierwszym celem jest Jezioro Dąbie w Szczecinie. Dlaczego? Ponieważ to tutaj musi powstać wolna przestrzeń, która przyjmie krę spływającą z górnego biegu rzeki. Gdyby lodołamacze zaczęły pracę wyżej, pokruszony lód nie miałby gdzie odpłynąć, tworząc gigantyczny zator.

Czekając na odwilż
Obecne działania to „próba sił”. Prawdziwa walka rozpocznie się za około 10 dni, kiedy prognozy zapowiadają wzrost temperatury. To wtedy lodołamacze będą musiały pracować na najwyższych obrotach, by sprawnie odprowadzić topniejący lód do morza i nie dopuścić do lokalnych podtopień.

Na ten moment Odra pozostaje zamknięta dla barek i statków turystycznych. Rządzi tu stal, mróz i doświadczenie załóg polskich lodołamaczy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Patryk 09.01.2026 11:59
Dziś jeszcze gorzej.

prawdziwek 09.01.2026 00:02
W końcu prawdziwa zima i prawdziwa praca dla lodołamaczy! Oby tylko paliwa im nie brakło, bo prognozują jeszcze większe spadki temperatur.

Lok 08.01.2026 23:42
Widziałem dzisiaj lodołamacze z bulwarów. Robią niesamowity hałas, ale to dobrze – to znaczy, że służby czuwają. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem wypompowywać wodę z piwnic, jak to bywało w latach 80-tych

inżynier hydro 08.01.2026 20:40
Kluczowe jest zachowanie odpowiedniej rezerwy mocy przy lodołamaniu czołowym. 'Stanisław' ze swoimi 1599 KM ma wystarczający uciąg, by pokonać opór statyczny stałej pokrywy bez ryzyka utknięcia. Dobrze, że zaczynają od rozruchu technologicznego – przy śryżu pompy chłodzące silniki są szczególnie narażone na zapychanie, więc testy systemów są niezbędne przed pełną akcją

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: problem Treść komentarza: Ta sytuacja idealnie pokazuje problem społecznego przyzwolenia. Przecież ci pasażerowie widzieli, że kierowca pije, albo przynajmniej wiedzieli, ile osób wsiada do samochodu. Nikt nie powiedział „stop”, nikt nie zadzwonił po taksówkę, chociaż kosztowałoby to grosze w porównaniu do konsekwencji. Dopóki jako pasażerowie będziemy wsiadać z pijanymi do aut, dopóty takie newsy będą codziennością. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:28 Źródło komentarza: Promile i pasażerowie w bagażniku. Policja ostrzega przed skutkami bezmyślności na drodze Autor komentarza: Norbet Treść komentarza: Co za przypał! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: Olo Treść komentarza: Ja mam i czuję się zabezpieczony. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 22:05 Źródło komentarza: Karta, która może uratować wakacyjny budżet Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Wielki szacunek dla personelu z Unii Lubelskiej. Pracować w takich warunkach, ratować pacjenta z udarem i jednocześnie uciekać przed agresorem... Jesteście niesamowici. Państwo musi zacząć nas chronić! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:06 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: kitel Treść komentarza: Jaki to straszny przypadek. Ale niestety nie odosobniony. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:00 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: ano Treść komentarza: Zachęty czyli marchewka są najlepsze. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:22 Źródło komentarza: Dogadaliśmy się z UE w sprawie podatku od aut spalinowych
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama