Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 01:42
Reklama
Reklama

Gołoledź i siarczysty mróz. Zima znowu pokazuje pazury

Gołoledź sparaliżowała zachód kraju, a silny mróz uderzył we wschodnią Polskę. Przed nami najzimniejsze dni tej zimy i duże różnice temperatur.
Gołoledź i siarczysty mróz. Zima znowu pokazuje pazury
Zima trzyma.

Autor: ChatGPT

Źródło: ChatGPT

Minione kilkadziesiąt godzin przyniosło w Polsce wyraźne pogorszenie warunków pogodowych. 

Po opadach marznącego deszczu doszło do silnej gołoledzi

W poniedziałek szczególnie dotkliwie odczuła to Wielkopolska, gdzie po opadach marznącego deszczu doszło do silnej gołoledzi. Oblodzone drogi i chodniki sprawiły, że służby ratunkowe oraz drogowcy mieli pełne ręce pracy, a kierowcy musieli mierzyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami jazdy. 

Podobne zjawiska notowano także miejscami na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku oraz w części Pomorza.

We wtorek sytuacja pogodowa skomplikowała się również we wschodniej Polsce. Województwa warmińsko-mazurskie czy lubelskie od rana zmagały się z intensywnym mrozem i śliskimi nawierzchniami. Niskie temperatury w połączeniu z wilgocią doprowadziły do powstawania lokalnych oblodzeń, co szczególnie dało się we znaki pieszym i kierowcom poruszającym się po drogach lokalnych.

Prognoza: coraz zimniej, zwłaszcza na wschodzie

Środa 28 stycznia przyniesie mróz bardziej równomiernie rozłożony nad większym obszarem kraju. Najzimniej nadal będzie na południowym wschodzie, gdzie temperatury mogą spaść do -7°C. W centrum i na północy kraju termometry pokażą od -3 do -5 stopni, natomiast wzdłuż południowej granicy, szczególnie w rejonie Bieszczad, możliwe są spadki do około -5°C.

Wyraźna zmiana zaznaczy się w czwartek 29 stycznia. Wschodnia i północno-wschodnia Polska znajdzie się pod wpływem znacznie silniejszego mrozu – lokalnie nawet do -9°C. W regionach centralno-wschodnich prognozowane jest około -6°C, a na północy -4°C. Zachód i południowy zachód kraju pozostaną wyraźnie cieplejsze: od -1 do -4 stopni, a miejscami nawet 0-1°C, co podkreśli rosnący kontrast termiczny między wschodem a zachodem Polski.

Piątek 30 stycznia zapowiada się jako najchłodniejszy dzień tygodnia na wschodzie kraju. Na północnym wschodzie temperatury minimalne mogą spaść nawet do -13°C. Wschodnia i centralno-wschodnia Polska odnotuje wartości od -8 do -11 stopni, a lokalnie w centrum nawet około -10. Zachód kraju nadal pozostanie łagodniejszy, z temperaturami od -2 do -5°C.

Synoptycy ostrzegają, że na przełomie stycznia i lutego może nadejść najbardziej mroźny okres tej zimy. W nocy temperatura w wielu miejscach kraju może spadać do -15°C, a nawet -20°C. Na wschodzie możliwe są wartości rzędu -25°C, a lokalnie jeszcze niższe. Dopiero około 5 lutego prognozowane jest stopniowe ocieplenie, któremu towarzyszyć będzie jednak wzrost opadów.

Zimy w Polsce na tle ostatnich 30 lat

Jak wynika z opracowań przygotowanych przez IMGW-PIB, opartych na danych z sieci stacji synoptycznych, ostatnie trzy dekady przyniosły w Polsce bardzo duże zróżnicowanie przebiegu zim. Najcieplejszą anomalią względem normy z lat 1991-2020 wyróżniła się zima 2019/2020 – w Suwałkach średnia temperatura była wówczas aż o 4,4°C wyższa od normy. Wysokie dodatnie anomalie notowano również zimą 2023/2024, m.in. na Mazowszu.

Z kolei najbardziej mroźnym sezonem była zima 1995/1996, gdy w Suwałkach średnia dobowa temperatura była niższa od normy o 5,2°C. Bardzo chłodny był także sezon 2002/2003, zwłaszcza we wschodniej Polsce, gdzie liczba dni z temperaturą poniżej -15°C sięgała nawet 26.

Pod względem ekstremów temperaturowych zapisała się m.in. zima 2005/2006, kiedy to w Toruniu odnotowano -32°C, a także sezony 2009/2010 i 2011/2012, z mrozami poniżej -20°C w całym kraju. Z kolei pod względem maksymalnych temperatur wyróżniała się zima 2020/2021, gdy na południu Polski notowano wartości przekraczające 20°C.

Śnieg? Bywało go znacznie więcej

Analiza danych z ostatnich 30 lat pokazuje również ogromne różnice w pokrywie śnieżnej. Najbardziej śnieżną zimą była 2009/2010 – w Białymstoku średnia grubość pokrywy śnieżnej wyniosła aż 27 cm, więcej niż w Zakopanem. 

Rekordowe 95 cm śniegu odnotowano w sezonie 1999/2000. Tymczasem zima 2019/2020 przeszła do historii jako niemal całkowicie bezśnieżna w większości regionów kraju.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniecTreść komentarza: Panie prezydencie co z tramwajami?Data dodania komentarza: 28.01.2026, 12:38Źródło komentarza: Szczecin w lodowej pułapce: Rekordowa liczba rannych i paraliż miastaAutor komentarza: OjTreść komentarza: Wiecej szczęścia niż rozumu.Data dodania komentarza: 28.01.2026, 12:37Źródło komentarza: Jeden i za chwilę drugi pociągi uderzyły w Forda. Około 600 osób w wagonachAutor komentarza: rtygdfvTreść komentarza: https://cara.app/zootropolis2filmizle/all https://cara.app/post/503d6a33-9a06-4616-8de4-dd3587ddfb21 https://mlink.cc/zootropolis2turkceData dodania komentarza: 28.01.2026, 09:43Źródło komentarza: Bojkot sklepów w SzczecinieAutor komentarza: ertgdxvTreść komentarza: https://cara.app/zootropolis2filmizle/all https://cara.app/post/503d6a33-9a06-4616-8de4-dd3587ddfb21 https://mlink.cc/zootropolis2turkceData dodania komentarza: 28.01.2026, 09:43Źródło komentarza: Bojkot sklepów w SzczecinieAutor komentarza: eTkaTreść komentarza: Decyzja o zawieszeniu zajęć w kilkudziesięciu placówkach pokazuje ciekawą dynamikę prawną. Przerzucenie odpowiedzialności na dyrektorów (za zgodą organu prowadzącego) pozwala na elastyczne reagowanie, ale jednocześnie tworzy chaos dla rodziców. Fakt, że szkoły prowadzą jedynie zajęcia opiekuńcze, to rozwiązanie kompromisowe, które ma ratować gospodarkę (rodzice mogą iść do pracy), jednak przy paraliżu tramwajowym i tak staje się to fikcją. To sytuacja, w której natura brutalnie weryfikuje mobilność miejską, zmuszając system edukacji do przejścia w tryb przetrwania zamiast nauczania.Data dodania komentarza: 28.01.2026, 01:07Źródło komentarza: Szczecin w lodowej pułapce: Rekordowa liczba rannych i paraliż miastaAutor komentarza: SebastianTreść komentarza: Przepełnione oddziały ratunkowe w Szczecinie nie są jedynie problemem medycznym, ale przede wszystkim logistycznym. Setki pacjentów z urazami ortopedycznymi w ciągu zaledwie dwóch dni to nagłe obciążenie, które może paraliżować pomoc w przypadkach bezpośredniego zagrożenia życia (zawały, wypadki komunikacyjne). Analizując te dane, można wysnuć wniosek, że system wczesnego ostrzegania lub prewencji zawiódł. Skoro mieszkańcy zmuszeni są zakładać raki wspinaczkowe, by dotrzeć do pracy, mamy do czynienia z ekstremalną dysproporcją między prognozami a realnymi działaniami służb porządkowych.Data dodania komentarza: 28.01.2026, 00:27Źródło komentarza: Szczecin w lodowej pułapce: Rekordowa liczba rannych i paraliż miasta
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama