Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 4 kwietnia 2026 01:25
Reklama
Reklama

Gorący spór w lodowatym Dino. Związkowcy oburzeni po spotkaniu, kontrole PIP w całym kraju

3,2 stopnia Celsjusza przy kasie i mur milczenia ze strony zarządu. Tak wygląda rzeczywistość pracowników sieci Dino, którą właśnie prześwietla PIP. Choć po tygodniach ignorowania doszło do spotkania ze związkowcami, ci wyszli z niego z poczuciem ogromnego rozczarowania i 28 postulatami, które wciąż czekają na realizację.
Gorący spór w lodowatym Dino. Związkowcy oburzeni po spotkaniu, kontrole PIP w całym kraju
Spór zbiorowy w Dino narasta. Związkowcy rozczarowani po spotkaniu z prawnikami sieci. PIP rozszerza kontrole na całą Polskę.

Autor: grupadino.pl

Źródło: grupadino.pl

Zamieszanie wokół Dino Polska trwa. PIP potwierdziła złe warunki w niektórych sklepach. A związkowcy spotkali się z przedstawicielami firmy. Pełne rozczarowanie.

W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo informacji o nieprawidłowościach w sklepach sieci Dino. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. temperatury w obiektach, organizacji pracy oraz kwestii socjalnych.

Zbyt niska temperatura w kontrolowanych sklepach

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) potwierdziła – jak podała „Rzeczpospolita” – zbyt niską temperaturę w części sklepów Dino. W jednym z nich na stanowisku kasowym odnotowano temperaturę na poziomie zaledwie 3,2 stopnia Celsjusza.

Od początku 2026 roku PIP przeprowadziła ponad 140 kontroli w wybranych placówkach Dino w całym kraju. Skala działań kontrolnych ma związek z liczbą zgłoszeń oraz sygnałów napływających zarówno od pracowników, jak i mediów.

– Po analizie wyników kontroli przeprowadzonych przez inspektorki i inspektorów pracy w całej Polsce zdecydowałem o rozszerzeniu kontroli na kolejne placówki tej sieci handlowej – powiedział cytowany przez Rz Marcin Stanecki, główny inspektor pracy.

Politycy zabrali głos

Temat wywołał również reakcje polityczne. 4 lutego Adrian Zandberg, lider partii Razem, pojawił się w jednym ze sklepów Dino w Sochaczewie, gdzie termometr wskazał 8 stopni.

Natomiast Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, w TVP Info przypomniała, że pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania obowiązków, jeśli temperatura w miejscu pracy spada poniżej ustawowego minimum i zagraża zdrowiu. 

Resort zaznaczył jednak, że nie posiada kompetencji kontrolnych wobec indywidualnych przypadków – tę rolę pełni PIP. 

Nie tylko temperatura

Od miesięcy trwa spór zbiorowy pomiędzy siecią Dino a związkiem zawodowym OPZZ Konfederacja Pracy. Jak informują związkowcy, przez wiele tygodni próby nawiązania kontaktu z zarządem spółki były bezskuteczne – na spotkaniach wyznaczonych na 16 i 19 stycznia nie pojawił się żaden przedstawiciel sieci.

Przełom nastąpił dopiero teraz. Z inicjatywy spółki 10 lutego doszło do spotkania w Katowicach. Rozmowy trwały nieco ponad godzinę. 

Przejechaliśmy pół Polski, jesteśmy rozczarowani, bo nasze oczekiwania były znacznie wyższe. Liczyliśmy na merytoryczne rozmowy na temat problemów pracowników, ale tak nie było. Jedynym plusem jest to, że jakaś komunikacja nastąpiła. Mamy teraz komunikację mailową podkreślił w rozmowie z WP Finanse Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy.

Z relacji związkowców wynika, że w spotkaniu nie uczestniczył żaden członek zarządu Dino. Obecni byli kierownik ds. BHP oraz czterech prawników współpracujących z innymi sieciami handlowymi. 

Czego domagają się pracownicy?

Tymczasem związek przygotował 28 punktów do omówienia. Wśród postulatów związkowców są: podwyżki wynagrodzeń, utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (który zgodnie z przepisami jest obowiązkowy przy zatrudnianiu co najmniej 50 pracowników), zaprzestanie naruszania przepisów dotyczących minimalnej temperatury w miejscu pracy i zasad składowania towarów, zakończenie potrącania środków z premii pracowników na naprawę urządzeń oraz zapewnienie odpowiednich środków czystości i pokrywanie szkód powstałych w trakcie pracy.

Przewodniczący OPZZ zapowiada, że rozmowy będą kontynuowane po wyznaczeniu mediatora przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wniosek o jego wskazanie trafił do resortu ponad dwa tygodnie temu. Jeśli mediacje zakończą się fiaskiem, możliwe będzie przeprowadzenie referendum strajkowego. W trakcie mediacji związek rozważa także strajk ostrzegawczy oraz protest pod centralą spółki w Krotoszynie.

Co dalej?

PIP zapowiada kontynuację i rozszerzenie kontroli, natomiast związki zawodowe sygnalizują możliwość podejmowania kolejnych działań przewidzianych prawem, jeśli postulaty pracowników nie zostaną uwzględnione.

Dino do tej pory nie opublikowało komunikatu po spotkaniu ze związkowcami. Biuro prasowe spółki – według relacji mediów – od kilku tygodni nie odpowiada na pytania dziennikarzy dotyczące warunków pracy i przebiegu sporu zbiorowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czesław 11.02.2026 17:19
Warto zwrócić uwagę na wspominane przez związkowców potrącanie kosztów napraw sprzętu z premii pracowników. To praktyka balansująca na granicy prawa pracy, szczególnie jeśli mowa o normalnym zużyciu maszyn. W połączeniu z potwierdzoną temperaturą 3,2 stopnia Celsjusza (gdzie ustawowe minimum dla lekkiej pracy fizycznej w halach to zazwyczaj 14-18 stopni), Dino naraża się nie tylko na mandaty od PIP, ale na falę indywidualnych pozwów o odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu

BR 11.02.2026 12:44
Gdzie jest biuro prasowe? Milczenie w takiej sytuacji to najgorsza możliwa strategia PR.

nauczyciel 11.02.2026 12:42
Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja! To nasza jedyna tarcza.

Derek 11.02.2026 11:34
Brawo dla OPZZ za nagłośnienie tematu. Pora skończyć z "wyzyskiem w białych rękawiczkach".

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: RadzymirTreść komentarza: Jeszcze poczekajmy z ocenami.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 23:55Źródło komentarza: System kaucyjny 2026. Nowy rekordzista zwrócił 1095 butelek i puszek w małym punkcie handlowymAutor komentarza: AgagataTreść komentarza: A jednak można ulżyć budżetowi.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 20:47Źródło komentarza: System kaucyjny 2026. Nowy rekordzista zwrócił 1095 butelek i puszek w małym punkcie handlowymAutor komentarza: no komendancieTreść komentarza: Ciekawe co na to pewien komendant policji ze swoim zastępcą, którzy gnali służbowym cywilnym autem aż ich podwładni zatrzymali.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 19:36Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazuAutor komentarza: FilipTreść komentarza: Wariatów pędzących drogach nie brakuje.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 19:34Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazuAutor komentarza: ahaTreść komentarza: Czyli nie jest tak źle.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 14:40Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazuAutor komentarza: RosiekTreść komentarza: Dane przedstawione w tekście sugerują, że obecny system kar (podwyższony taryfikator mandatów) skuteczniej eliminuje recydywę alkoholową niż piractwo drogowe. Może to wynikać z nieuchronności kary w przypadku kontroli trzeźwości (wynik binarny: 0 lub 1). W przypadku prędkości, kierowcy często kalkulują ryzyko, polegając na aplikacjach ostrzegających przed kontrolami. Analiza ta prowadzi do wniosku, że dla realnej poprawy bezpieczeństwa konieczne jest zwiększenie liczby odcinkowych pomiarów prędkości, które – w przeciwieństwie do punktowych fotoradarów – wymuszają zmianę nawyków na dłuższych odcinkach drogi, a nie tylko chwilowe hamowanie „pod kamerą”.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 13:34Źródło komentarza: Większość prowadzących auto jest trzeźwych. Zamiłowanie do jazdy z wciśniętym pedałem gazu
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama