Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 lutego 2026 02:22
Reklama
Reklama

Rekordowe oblężenie SOR: System pęka w szwach, a pacjenci wybierają „urazówki”

Kolejki ruszają po 16:00. SOR-y stały się „ofiarami własnego sukcesu”. Brak diagnostyki w POZ i braki kadrowe wypchnęły miliony ludzi na oddziały ratunkowe. Sprawdziliśmy, gdzie sytuacja jest najgorsza i dlaczego system ratownictwa medycznego przejmuje rolę lekarzy rodzinnych.
Rekordowe oblężenie SOR: System pęka w szwach, a pacjenci wybierają „urazówki”
4,14 miliona pacjentów w rok – polskie SOR-y biją tragiczne rekordy. W Szczecinie jedna placówka przyjmuje 100 tysięcy osób rocznie.

Autor: Canva

Przewijają się przez nie miliony pacjentów. Najbardziej obciążone są oddziały w największych szpitalach. Niektórzy zgłaszają się tam zamiast do lekarza rodzinnego.

Z danych NFZ wynika, że w 2025 r. przez szpitalne oddziały ratunkowe (SOR) przewinęło się – jak podaje „Rzeczpospolita” – 4,14 mln osób. Udzielono w nich ponad 5 mln świadczeń, a ich wartość wyniosła ponad 4,75 mld zł.

Różne jest jednak ich obłożenie. Są takie SOR-y, gdzie na świadczenie czeka nawet 80 osób na godzinę. W innych tylko kilka.

Przewija się przez niego ponad 100 tys. pacjentów

Najbardziej obciążonym oddziałem ratunkowym w kraju jest SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie. To – jak podkreśla Rz – największy SOR w województwie zachodniopomorskim i jedyna urazówka dla dzieci i dorosłych w tym województwie. 

Rocznie przewija się przez niego ponad 100 tys. pacjentów.

W czołówce najbardziej obleganych placówek jest także Szpital Wielospecjalistyczny im. dr. L. Błażka w Inowrocławiu. Na SOR trafia w nim ok. 200 pacjentów na dobę

– W pewnym sensie jesteśmy ofiarą własnego sukcesu – ocenia dr Bartosz Myśliwiec, dyrektor placówki.

Co to znaczy? Pacjenci decydują się na konkretny SOR m.in. ze względu na renomę danej placówki i możliwości leczenia, które ta oferuje. Ale obłożenie oddziałów ratunkowych to także skutek słabej dostępności świadczeń w placówkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ).

System ratunkowy przejmuje zadania POZ

Lekarz rodzinny – doprecyzowuje dr Myśliwiec – musi finansować część badań z własnej stawki, przez co nie zawsze jest zainteresowany pogłębianiem diagnostyki. Ponadto POZ boryka się z brakami kadrowymi. W praktyce w wielu powiatach zaczyna brakować lekarzy rodzinnych, a ci, którzy jeszcze przyjmują, to osoby w wieku okołoemerytalnym. Efekt?

– Narasta bardzo poważny problem organizacyjny, a system ratunkowy przejmuje zadania, które w założeniu powinny być realizowane w podstawowej opiece zdrowotnej – podkreśla szef szpitala w rozmowie z dziennikiem.

I dodaje: – W efekcie bardzo duża liczba pacjentów leczy się na SOR-ze. Kolejka zaczyna się ustawiać już około godziny 16.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Grzegorz 21.02.2026 23:16
Szczecin jako jedyny ośrodek urazowy dla tak wielkiego obszaru to skandal systemowy. Regionalizacja opieki medycznej w Polsce kuleje, co widać po tych danych. Konieczna jest decentralizacja diagnostyki.

brook 21.02.2026 23:09
Statystyka 80 osób na godzinę w niektórych placówkach jest przerażająca. To oznacza, że triaż musi działać bezbłędnie, a i tak margines błędu przy takim zmęczeniu personelu jest ogromny. To zagrożenie życia dla naprawdę potrzebujących.

TK 21.02.2026 22:55
W Szczecinie to standard. Jedna urazówka na całe województwo to przepis na katastrofę.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GrzegorzTreść komentarza: Szczecin jako jedyny ośrodek urazowy dla tak wielkiego obszaru to skandal systemowy. Regionalizacja opieki medycznej w Polsce kuleje, co widać po tych danych. Konieczna jest decentralizacja diagnostyki.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 23:16Źródło komentarza: Rekordowe oblężenie SOR: System pęka w szwach, a pacjenci wybierają „urazówki”Autor komentarza: brookTreść komentarza: Statystyka 80 osób na godzinę w niektórych placówkach jest przerażająca. To oznacza, że triaż musi działać bezbłędnie, a i tak margines błędu przy takim zmęczeniu personelu jest ogromny. To zagrożenie życia dla naprawdę potrzebujących.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 23:09Źródło komentarza: Rekordowe oblężenie SOR: System pęka w szwach, a pacjenci wybierają „urazówki”Autor komentarza: TKTreść komentarza: W Szczecinie to standard. Jedna urazówka na całe województwo to przepis na katastrofę.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 22:55Źródło komentarza: Rekordowe oblężenie SOR: System pęka w szwach, a pacjenci wybierają „urazówki”Autor komentarza: prognozaTreść komentarza: Pogoda przyjdzie z pomocą.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 22:45Źródło komentarza: Bitwa o drożność Odry: 10 lodołamaczy w akcji przeciwko zatoromAutor komentarza: hydrologTreść komentarza: Kluczowe jest udrożnienie Jeziora Dąbie. Jeśli tam nie będzie "rynny", to lód z góry rzeki nie będzie miał gdzie spłynąć i zatrzyma się na wysokości Szczecina. Strategia podziału na dwie grupy jest bardzo słuszna.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Bitwa o drożność Odry: 10 lodołamaczy w akcji przeciwko zatoromAutor komentarza: matkaTreść komentarza: Ci co mają dzieci myślą inaczej.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 13:50Źródło komentarza: Jesteśmy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągach
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama