Wczoraj, 18 lutego, na ulicach Szczecina można było spotkać znacznie więcej patroli niż zazwyczaj. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji przeprowadzili wzmożone działania kontrolne, celując przede wszystkim w trzeźwość kierowców. Okazja? Ostatki, które dla wielu są czasem hucznych zabaw, ale dla mundurowych oznaczają czas wytężonej pracy nad bezpieczeństwem wszystkich uczestników ruchu.
Zero tolerancji dla używek
Głównym założeniem akcji była prewencja i eliminacja z ruchu tych osób, które zdecydowały się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Niestety, mimo licznych apeli, nie wszyscy wzięli sobie te ostrzeżenia do serca.
Najpoważniejszy incydent podczas działań dotyczył 30-letniego kierowcy, którego stan zszokował nawet doświadczonych funkcjonariuszy.
Kumulacja naruszeń prawa
Podczas rutynowej kontroli policjanci nabrali podejrzeń co do stanu psychofizycznego 30-latka. Przeprowadzone badania potwierdziły najgorszy scenariusz. Mężczyzna prowadził auto, mając w organizmie prawdziwy "koktajl" substancji odurzających:
- Amfetaminę
- Kokainę
- THC
To jednak nie koniec problemów szczecinianina. Podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli przy nim blisko 4 gramy suszu roślinnego. Wstępne testy wykazały, że są to pochodne THC.
Konsekwencje, które zabolą
Mężczyzna natychmiast stracił prawo jazdy, a to dopiero początek jego kłopotów. Policjanci zatrzymali również dowód rejestracyjny jego pojazdu – jak się okazało, auto nie posiadało aktualnych badań technicznych, co czyniło je potencjalnym zagrożeniem na drodze nawet bez uwzględnienia stanu kierowcy.
Pamiętajmy: Kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających jest przestępstwem, za które grozi nie tylko wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów, ale również kara pozbawienia wolności.
Szczecińska Policja zapowiada, że podobne działania będą kontynuowane w przyszłości, aby skutecznie eliminować skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców z przestrzeni publicznej.







Napisz komentarz
Komentarze