Zakaz używania komórek przez uczniów w klasach 1-8. Taki zakaz chce wprowadzić do szkół MEN. Ma poparcie ministra cyfryzacji, który zobaczył, jak to zrobili Australijczycy.
– Uczniowie się dekoncentrują, niektórzy wyjmują telefony. Jeżeli to jest narzędzie, które jest potrzebne nauczycielom, to z przyjemnością dla nich to zrobię – mówiła w rozmowie z RMF FM Barbara Nowacka, ministra edukacji.
Taki zakaz może wejść do szkół już 1 września
Kiedy taki zakaz może wejść do szkół? – To zależy od tego, jak będziemy procedowali ustawę i czy powiążemy ją z projektem Koalicji Obywatelskiej – odpowiedziała szefowa MEN.
I doprecyzowała, że jeżeli z projektem KO, to najpewniej już od 1 września.
Kolejną ważną zmianą w tej sprawie ma być ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych osobom niepełnoletnim.
– Przygotowaliśmy już wstępne założenia. Ustawę przygotujemy w mocnej współpracy z NASK i Ministerstwem Cyfryzacji – podkreśliła ministra edukacji.
Początkowo resort Krzysztofa Gawkowskiego podchodził do tego z dużą rezerwą. Teraz jednak pracuje nad rozwiązaniami, które pozwolą platformom weryfikować wiek użytkownika.
Co wpłynęła z na zmianę punktu widzenia szefa resortu cyfryzacji?
Australijczycy powiedzieli: wymagamy wszystkiego od platformy
Niedawno minister Krzysztof Gawkowski odwiedził Australię, Po wizycie powiedział w Kanale Zero, że jest jest coraz większym zwolennikiem twardej polityki wobec wielkich platform.
Wyjaśnijmy od razu, że Australia jako pierwszy kraj na świecie wprowadziła w grudnia 2025 r. zakaz korzystania z głównych mediów społecznościowych (m.in. TikTok, Instagram, Snapchat, Facebook, YouTube) dla osób poniżej 16 roku życia.
Przepisy mają chronić zdrowie psychiczne młodzieży, a za ich przestrzeganie odpowiadają platformy, a nie rodzice.
– Australijczycy zrealizowali coś bardzo ważnego, powiedzieli: nie będziemy karali rodziców, nie będziemy karali dzieci, wymagamy wszystkiego od platformy. To ona ma dostać ewentualną karę, jeżeli się nie stara – wyjaśnił w rozmowie z serwisem.
I dodał: – My musimy w tę stronę maszerować, bo nie wierzę w to (…) że sama platforma przygotuje takie ramy, które będą wprost zabezpieczały dziecko.
Dopóki państwo nie wkroczy mocniej, platformy nie reagują
Co wpłynęło na taką zmianę jego decyzji? – Australijscy politycy powiedzieli mi: walczyliśmy z nimi, żeby zareagowali i nie reagowali. Dopóki państwo nie wkroczy mocniej, platformy nie reagują.
Ten punkt widzenia podziela też Barbara Nowacka.
– Jesteśmy przekonani, że platformy powinny ponosić odpowiedzialność za treści, które dostarczają – podkreśliła w rozmowie z RMF FM Nowacka. I dodała, że portale, które nie będą stosować się do przepisów, poniosą „kosztowne” konsekwencje.
Zdecydowana większość Polaków popiera takie ograniczenia
Pracownia IBRiS na zlecenie Radia ZET zapytała Polaków, „Czy należy w Polsce wprowadzić zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 roku życia?”.
77 proc. ankietowanych popiera takie ograniczenie. W tym 45,7 proc. „zdecydowanie tak”, a 31,3 proc. „raczej tak”.
11,4 proc. badanych nie popiera takich ograniczeń. W tym 6 proc. „zdecydowanie nie”, a 5,4 proc. „raczej nie”.
11,6 proc. nie miało na ten temat zdania.






Napisz komentarz
Komentarze