Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony (SPWSZ), obejmujący placówki przy ul. Arkońskiej oraz w Zdunowie, walczy ze skutkami potężnego ataku hakerskiego. Cyberprzestępcy uderzyli w nocy z 7 na 8 marca (z soboty na niedzielę), infekując kluczowe systemy informatyczne i wymuszając na personelu medycznym powrót do metod pracy sprzed dekad.
Nocny rajd hakerów
Atak typu ransomware został przeprowadzony precyzyjnie w miniony weekend. Hakerzy zdołali zaszyfrować dane i zablokować dostęp do cyfrowej bazy, co natychmiast odcięło lekarzy od historii chorób, wyników badań laboratoryjnych oraz harmonogramów zabiegów.
„System został zainfekowany. Część danych przestępcy zaszyfrowali, blokując do nich dostęp” – poinformował Tomasz Owsik-Kozłowski, rzecznik prasowy szpitala.
Szpital w trybie „analogowym”
Mimo nowoczesnej aparatury, szpital musiał przejść na papierowy tryb pracy. Zamiast kilku kliknięć myszką, lekarze i pielęgniarki są zmuszeni do ręcznego wypełniania kart pacjentów i drukowania każdego, nawet najdrobniejszego wyniku badania. Choć brzmi to jak romantyczny powrót do przeszłości, w rzeczywistości oznacza to ogromne obciążenie administracyjne i wydłużenie czasu obsługi.
Dyrekcja placówki uspokaja jednak, że bezpieczeństwo pacjentów pozostaje priorytetem.
- Zdrowie i życie nie są zagrożone – oddziały pracują bez przerwy.
- Procedury awaryjne działają – wdrożono protokoły na wypadek awarii IT.
- Współpraca ze służbami – incydent zgłoszono odpowiednim organom (w tym CSIRT), które pracują nad namierzeniem sprawców i odzyskaniem danych.
Apel do pacjentów: „Weźcie teczkę z dokumentami”
Sytuacja jest dynamiczna, a lekarze apelują o pomoc ze strony samych pacjentów. Ponieważ wgląd w cyfrowe archiwa jest niemożliwy, kluczowe staje się to, co pacjent ma „w ręku”.
Jeśli masz zaplanowaną wizytę lub zabieg przy ul. Arkońskiej lub w Zdunowie:
- Zabierz pełną dokumentację papierową – wyniki badań, wypisy ze szpitali, karty informacyjne.
- Uzbrój się w cierpliwość – proces rejestracji i przyjęć trwa znacznie dłużej niż zwykle.
- Rozważ inną placówkę – jeśli Twoja sprawa nie jest pilna, szpital prosi o kierowanie się do innych jednostek medycznych w regionie, aby odciążyć personel walczący z kryzysem.
Obecnie trwa walka z czasem. Jak podkreśla Tomasz Owsik-Kozłowski, priorytetem jest jak najszybsze przywrócenie systemów do życia, by szczecińska medycyna mogła wrócić z ery papieru do XXI wieku.
Śledczy ustalają, czy doszło do wycieku danych.







Napisz komentarz
Komentarze