Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 06:53
Reklama
Reklama

Policyjne serce dla natury. Jak nietoperz trafił z chodnika pod opiekę specjalistów

Miał chronić ludzi, uratował borowca wielkiego. Dramatyczna walka o oddech małego ssaka na szczecińskim chodniku zakończyła się w komendzie. Czy „Aspirant” przeżyje? Funkcjonariusze i wolontariusze zjednoczyli siły w wyjątkowej misji ratunkowej.
Policyjne serce dla natury. Jak nietoperz trafił z chodnika pod opiekę specjalistów
Policjant z wydziału antynarkotykowego ratuje życie „Aspiranta”

Źródło: policja

Policjant z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową udowodnił, że czujność i empatia nie kończą się wraz ze zdjęciem munduru. Dzięki jego reakcji, osłabiony borowiec wielki – nazwany później „Aspirantem” – uniknął niebezpieczeństwa i trafił pod skrzydła specjalistów.

Codzienność policjanta kojarzy się zazwyczaj z interwencjami, pościgami i walką z przestępczością. Jednak historia ze Szczecina pokazuje zupełnie inne oblicze służby: wrażliwość na los najmniejszych mieszkańców naszego ekosystemu.

Spotkanie na chodniku

Wszystko zaczęło się rano, gdy funkcjonariusz szczecińskiej Komendy Miejskiej był w drodze do pracy. Jego uwagę przykuł niewielki, ciemny kształt leżący na chodniku. Małe stworzenie bezskutecznie próbowało wzbić się w powietrze, uderzając skrzydłami o beton. Szybko stało się jasne, że to nietoperz, który z niewiadomych przyczyn stracił orientację i opadł z sił.

Policjant nie przeszedł obok niego obojętnie. Wiedząc, że zwierzę na ziemi jest bezbronne i narażone na atak drapieżników czy przypadkowe nadepnięcie, ostrożnie je zabezpieczył i zabrał ze sobą do jednostki.

„Aspirant” trafia do specjalistów

W komendzie machina pomocy ruszyła błyskawicznie. Mundurowi skontaktowali się z fundacją wyspecjalizowaną w ochronie tych latających ssaków. Zwierzę trafiło pod opiekę doświadczonej wolontariuszki, która zidentyfikowała znalezisko. Okazało się, że to borowiec wielki – jeden z największych gatunków nietoperzy występujących w naszym kraju.

Na pamiątkę nietypowego ratunku, mały pacjent otrzymał imię „Aspirant”.

"To symboliczne imię to ukłon w stronę policjantów, którzy wykazali się nie tylko profesjonalizmem, ale przede wszystkim wielkim sercem" – komentują osoby zaangażowane w pomoc zwierzęciu.

Dobra diagnoza i szczęśliwy finał

Choć „Aspirant” wyglądał na bardzo osłabionego, badania wykazały, że nie odniósł on poważnych obrażeń i nie wymaga skomplikowanego leczenia weterynaryjnego. Wystarczyła chwila spokoju, odpowiednie nawodnienie i profesjonalna opieka, by bat-policjant odzyskał energię. Wkrótce będzie mógł wrócić do swojego naturalnego środowiska.

Jak pomóc, gdy znajdziesz nietoperza?

Historia „Aspiranta” to doskonała okazja, by przypomnieć, jak zachować się w podobnej sytuacji:

KrokDziałanie
1. BezpieczeństwoNigdy nie dotykaj nietoperza gołymi rękami (użyj grubych rękawic lub pudełka).
2. ZabezpieczenieUmieść zwierzę w kartonowym pudełku z dziurkami dla wentylacji.
3. KontaktZadzwoń do straży miejskiej (Eko-patrol) lub lokalnej fundacji ochrony zwierząt.

Ta interwencja przypomina nam, że każde życie ma znaczenie, a mundur to przede wszystkim zobowiązanie do niesienia pomocy – niezależnie od tego, czy potrzebuje jej człowiek, czy mały, skrzydlaty mieszkaniec Szczecina.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

proszę 14.03.2026 12:57
Bez przesady z tą sensacją!

:-) 13.03.2026 07:33
Uratował Batmana.

przyrodnik 12.03.2026 23:27
Bardzo mądre posunięcie z przekazaniem zwierzęcia do fundacji. Borowce wielkie są pod ścisłą ochroną, a bez profesjonalnego nawodnienia na start, taki osobnik na chodniku nie miałby szans przy obecnych temperaturach.

pik 12.03.2026 23:19
Brawo dla tego Pana! Wielki szacunek za empatię.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: problem Treść komentarza: Ta sytuacja idealnie pokazuje problem społecznego przyzwolenia. Przecież ci pasażerowie widzieli, że kierowca pije, albo przynajmniej wiedzieli, ile osób wsiada do samochodu. Nikt nie powiedział „stop”, nikt nie zadzwonił po taksówkę, chociaż kosztowałoby to grosze w porównaniu do konsekwencji. Dopóki jako pasażerowie będziemy wsiadać z pijanymi do aut, dopóty takie newsy będą codziennością. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:28 Źródło komentarza: Promile i pasażerowie w bagażniku. Policja ostrzega przed skutkami bezmyślności na drodze Autor komentarza: Norbet Treść komentarza: Co za przypał! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 23:58 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: Olo Treść komentarza: Ja mam i czuję się zabezpieczony. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 22:05 Źródło komentarza: Karta, która może uratować wakacyjny budżet Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Wielki szacunek dla personelu z Unii Lubelskiej. Pracować w takich warunkach, ratować pacjenta z udarem i jednocześnie uciekać przed agresorem... Jesteście niesamowici. Państwo musi zacząć nas chronić! Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:06 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: kitel Treść komentarza: Jaki to straszny przypadek. Ale niestety nie odosobniony. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 21:00 Źródło komentarza: Furia 75-latka sparaliżowała szczeciński SOR! Agresywny pacjent zaatakował ratownika i zniszczył stanowiska ratujące życie Autor komentarza: ano Treść komentarza: Zachęty czyli marchewka są najlepsze. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 08:22 Źródło komentarza: Dogadaliśmy się z UE w sprawie podatku od aut spalinowych
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama