Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 00:57
Reklama
Reklama

Ogień strawił elewację i dach budynku mieszkalnego. Co z mieszkańcami?

To był wyścig z czasem, w którym stawką było ludzkie życie i dorobek całych lat. Choć pożar na osiedlu \wyglądał katastrofalnie, kluczowa okazała się zimna krew mieszkańców, którzy zdołali opuścić budynek, zanim ogień odciął im drogę ucieczki przez płonące wejście do garażu.
Ogień strawił elewację i dach budynku mieszkalnego. Co z mieszkańcami?
Akcja strażaków. Na miejsce przyjechało 13 jednostek...

Źródło: KM PSP

Artykuł powstał ku przestrodze. Warto z tej historii wyciągnąć wnioski.

W obliczu ognia o życiu decydują sekundy i natychmiastowa reakcja, a nie czekanie na pomoc z zewnątrz. 

W czwartek, 19 marca 2026 roku, spokojne popołudnie na osiedlu  przerwał ryk syren. Przy ulicy Jana Karnowskiego doszło do poważnego pożaru domu jednorodzinnego. Dzięki błyskawicznej reakcji mieszkańców nie doszło do tragedii, choć straty materialne są znaczne.

Przebieg zdarzenia

Zgłoszenie o pojawieniu się ognia wpłynęło do toruńskich strażaków około godziny 12:30. Sytuacja od początku wyglądała poważnie – gęste kłęby dymu były widoczne z dużej odległości, co sugerowało, że ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie.

Na miejsce początkowo skierowano dziewięć zastępów, jednak skala pożaru wymagała dodatkowego wsparcia. Ostatecznie w akcji gaśniczej wzięło udział 13 jednostek straży pożarnej.

Walka z żywiołem

Jak informują służby, ogień nie oszczędził konstrukcji budynku. Główne działania skupiły się na poddaszu, ale płomienie wyrządziły szkody również na zewnątrz.

  • Poddasze: To tam koncentrowało się centrum pożaru i tam zniszczenia są największe.
  • Elewacja i otoczenie: Spłonęła część elewacji budynku oraz drewniana wiata znajdująca się przed garażem.
  • Drzwi garażowe: Ogień uszkodził również bezpośrednie wejście do garażu.

"Ogień koncentrował się przede wszystkim na poddaszu budynku, gdzie rozprzestrzeniał się najintensywniej" – przekazała mł. bryg. Aleksandra Starowicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Toruniu.

Ewakuacja i bezpieczeństwo

Najważniejszą informacją jest fakt, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Dwie osoby przebywające wewnątrz budynku wykazały się dużą przytomnością umysłu – opuściły dom o własnych siłach jeszcze przed przybyciem pierwszych zastępów straży.

Przed godziną 15:00 bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska, rzecznik KW PSP w Toruniu, potwierdziła, że pożar został opanowany.

Co dalej?

Choć sytuacja jest już pod kontrolą, strażacy wciąż pozostają na miejscu. Trwają intensywne prace rozbiórkowe, które są niezbędne, aby dotrzeć do wszystkich ukrytych zarzewi ognia i dokładnie je dogasić. Na ten moment przyczyna wybuchu pożaru pozostaje nieznana – zostanie ona ustalona w toku późniejszego dochodzenia.

Jeszcze ku przestrodze

Zniszczenia obejmujące wiatę, elewację i poddasze to jasny sygnał, jak wielkie zagrożenie stwarzają łatwopalne konstrukcje i materiały znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie bryły domu.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

podejrzewam 20.03.2026 00:13
Zastanawia mnie ta drewniana wiata przy garażu, pewnie ona zadziałała jak zapalnik dla reszty elewacji i dlatego ogień tak szybko przeskoczył na górę. Teraz te prace rozbiórkowe zajmą im pewnie pół nocy, żeby nic nie zostało pod blachodachówką.

key 19.03.2026 23:36
Ewakuacja o własnych siłach to był klucz do sukcesu, bo przy takim zadymieniu, o jakim mówią świadkowie, kilka minut zwłoki i ci ludzie mogliby się po prostu zatruć czadem, zanim straż zdążyłaby rozstawić drabinę.

druh 19.03.2026 23:16
Patrząc na skalę akcji i te 13 zastępów, to sytuacja musiała być naprawdę krytyczna, bo normalnie przy domach jednorodzinnych wysyłają połowę tego. Najwyraźniej ogień na tym poddaszu rozchodził się bardzo szybko przez konstrukcję dachu.

Janka 19.03.2026 23:15
Masakra, dobrze że nikomu nic się nie stało, dom to tylko rzecz.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: podejrzewamTreść komentarza: Zastanawia mnie ta drewniana wiata przy garażu, pewnie ona zadziałała jak zapalnik dla reszty elewacji i dlatego ogień tak szybko przeskoczył na górę. Teraz te prace rozbiórkowe zajmą im pewnie pół nocy, żeby nic nie zostało pod blachodachówką.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:13Źródło komentarza: Ogień strawił elewację i dach budynku mieszkalnego. Co z mieszkańcami?Autor komentarza: paprykaTreść komentarza: 47 proc. do 43 proc. – to właściwie jest remis.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 00:09Źródło komentarza: Emocje kontra polityka. Czy rząd Donalda Tuska powinien wdrażać SAFE mimo weta prezydentaAutor komentarza: dobry ruchTreść komentarza: Gryfino górą! Fajnie, że takie eventy trafiają też do mniejszych miejscowości nad Odrą.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 23:38Źródło komentarza: Ocelot zaprasza na pokład;. Odkryj tajemnice nowoczesnego lodołamacza podczas Dnia Wody w GryfinieAutor komentarza: keyTreść komentarza: Ewakuacja o własnych siłach to był klucz do sukcesu, bo przy takim zadymieniu, o jakim mówią świadkowie, kilka minut zwłoki i ci ludzie mogliby się po prostu zatruć czadem, zanim straż zdążyłaby rozstawić drabinę.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 23:36Źródło komentarza: Ogień strawił elewację i dach budynku mieszkalnego. Co z mieszkańcami?Autor komentarza: druhTreść komentarza: Patrząc na skalę akcji i te 13 zastępów, to sytuacja musiała być naprawdę krytyczna, bo normalnie przy domach jednorodzinnych wysyłają połowę tego. Najwyraźniej ogień na tym poddaszu rozchodził się bardzo szybko przez konstrukcję dachu.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 23:16Źródło komentarza: Ogień strawił elewację i dach budynku mieszkalnego. Co z mieszkańcami?Autor komentarza: JankaTreść komentarza: Masakra, dobrze że nikomu nic się nie stało, dom to tylko rzecz.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 23:15Źródło komentarza: Ogień strawił elewację i dach budynku mieszkalnego. Co z mieszkańcami?
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama