Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 25 marca 2026 20:36
Reklama

Szczecin: Kontrola czy fikcja; Nowe narzędzie ujawnia skalę zatrudnienia radnych w miejskich spółkach i biurach

Czy Twój radny to naprawdę Twój reprezentant, czy może lojalny pracownik prezydenta? Choć prawo pozwala na łączenie mandatu z pracą w miejskich spółkach, cena tej zależności bywa wysoka – to milczenie w kluczowych dla mieszkańców sprawach.
Szczecin: Kontrola czy fikcja; Nowe narzędzie ujawnia skalę zatrudnienia radnych w miejskich spółkach i biurach
Radni to jedno, a ich rodziny to drugie.

Autor: AI/watchdog

Źródło: AI/watchdog

Radni pracujący w instytucjach publicznych to legalna praktyka, ale rodzi pytania o niezależność i realną kontrolę władzy.

W wielu samorządach w Polsce przyjęło się, że radni łączą swoją funkcję z pracą w instytucjach podległych gminie. Szkoły, ośrodki kultury, spółki komunalne – to miejsca, w których zatrudnienie znajdują osoby jednocześnie odpowiedzialne za kontrolowanie działań władz. Choć prawo tego nie zabrania, coraz częściej pojawiają się pytania: czy taki system jest zdrowy dla demokracji?

Rozmowa o przejrzystości w samorządzie

Na ten problem zwraca uwagę Sieć Obywatelska Watchdog Polska, która prowadzi ogólnopolską akcję pod hasłem „Każdy musi gdzieś pracować”.

– Sam fakt zatrudnienia radnego w spółce komunalnej czy instytucji zależnej od gminy nie zawsze jest niezgodny z prawem, ale zawsze powinien być przejrzysty i łatwy do sprawdzenia przez mieszkańców. Dlatego stworzyliśmy narzędzie, które pozwala zobaczyć skalę tego zjawiska w całej Polsce i rozpocząć rzeczową rozmowę o standardach przejrzystości w samorządzie – mówi Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Tym narzędziem jest serwis kazdymusigdziespracowac.pl, który ma obnażyć skalę powiązań polityczno-biznesowych w polskich samorządach.

Legalne nie znaczy neutralne

Z formalnego punktu widzenia sytuacja jest jasna: polskie przepisy dopuszczają łączenie mandatu radnego z pracą w jednostkach organizacyjnych gminy. Nie ma tu zakazu, który jednoznacznie eliminowałby takie przypadki.

Problem – jak wskazuje Watchdog – zaczyna się wtedy, gdy spojrzymy na tę praktykę nie tylko przez pryzmat prawa, ale funkcjonowania demokracji. Bo radny ma dwie role: reprezentować mieszkańców i kontrolować działania burmistrza, wójta, prezydenta i podległych im instytucji.

Czy mieszkańcy mogą mieć pewność, że decyzje podejmowane są wyłącznie w ich interesie?

Choć prawo dopuszcza łączenie mandatu radnego z pracą w jednostkach podległych gminie – nie oznacza to, że taka sytuacja jest neutralna. Wręcz przeciwnie. Tworzy mechanizm, który działa cicho, bez rozgłosu, ale skutecznie.

Radny nie zada pytania, nie złoży interpelacji, nie skrytykuje decyzji

Radny, który jednego dnia głosuje nad decyzjami władz miasta, a drugiego odbiera wynagrodzenie z instytucji od nich zależnej, znajduje się w sytuacji, której w teorii demokracji po prostu nie powinno być.

I tu zaczyna się prawdziwy problem.

Nie chodzi nawet o jawne naciski. Znacznie częściej mamy do czynienia z czymś subtelniejszym – z ostrożnością. Z powściągliwością. Z decyzją, żeby „nie wychylać się” w sprawach, które mogłyby być niewygodne.

Radny nie zada pytania. Nie złoży interpelacji. Nie skrytykuje decyzji. Nie dlatego, że nie widzi problemu, ale dlatego, że widzi konsekwencje. W ten sposób funkcja kontrolna zaczyna powoli zanikać.

Interaktywne narzędzie dla mieszkańców: zgłoś, zweryfikują i opublikują

Serwis kazdymusigdziespracowac.pl to interaktywne narzędzie, dzięki któremu mieszkańcy mogą sprawdzić, czy ich przedstawiciele w radach gmin lub miast nie są – jak wyjaśnia na swojej stronie Watchdog Polska – uwikłani w zależności służbowe z lokalną władzą wykonawczą. Mechanizm jest następujący:

Zgłoszenie. Mieszkańcy przesyłają informacje o radnych, którzy ich zdaniem pracują w spółkach miejskich, urzędach lub jednostkach podległych.

Weryfikacja. Eksperci Watchdog Polska weryfikują te dane.

Publikacja. Potwierdzone przypadki trafiają na interaktywną mapę.

Watchdog Polska czeka na zgłoszenia do 30 kwietnia 2026 r. Mnożna je składać wyłącznie za pomocą formularza dostępnego w serwisie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

śmiech 25.03.2026 13:21
Czekam na reakcję drugiej strony. Będą jakieś dymisje? 😂

mentor 25.03.2026 12:48
Mechanizm opisany w materiale pokazuje, jak łatwo stworzyć sieć lojalnościową pod przykrywką kompetencji zawodowych. Najciekawsza w tym wszystkim jest reakcja samych zainteresowanych – zazwyczaj słyszymy o „doświadczeniu”, ale rzadko o tym, dlaczego to doświadczenie realizuje się akurat w strukturach miejskich, a nie na wolnym rynku.

w 10 25.03.2026 11:43
„Kontrola czy fikcja” – tytuł trafiony w punkt. Niestety.

klasyk 25.03.2026 11:15
Ten tekst świetnie punktuje systemowy problem wielu polskich miast. Jeśli radny, który z założenia ma kontrolować prezydenta i podległe mu jednostki, jednocześnie pobiera z nich pensję, to mamy do czynienia z ewidentnym konfliktem interesów. Trudno oczekiwać obiektywizmu przy głosowaniu nad budżetem czy absolutorium, gdy "karmi" nas ta sama ręka, którą mamy oceniać.

mask 25.03.2026 07:59
Nieźle się maskują.

pająk utkał sieć 25.03.2026 06:42
To bardziej skomplikowane niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: M.Treść komentarza: Typowa Polska, najpierw utrudniają jak mogą, a potem sami robią błędy.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 17:50Źródło komentarza: Skandal w WORD. Błędne pytania w całym kraju i szansa na odwołaniaAutor komentarza: Z USTreść komentarza: Z komunikatu resortu wynika, że tylko 21 osób jest "pewniakami" do poprawki wyniku, ale skala psychologiczna jest znacznie większa. Stres związany z niejednoznacznym pytaniem wpływa na koncentrację w dalszej części testu, co jest trudne do udowodnienia w indywidualnym odwołaniu.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 16:05Źródło komentarza: Skandal w WORD. Błędne pytania w całym kraju i szansa na odwołaniaAutor komentarza: jaTreść komentarza: A to ***Data dodania komentarza: 25.03.2026, 14:00Źródło komentarza: Drogowe szaleństwo pod lupą ITD. Parlamentarzysta z PiS straci dokument i trafi na pełny egzamin państwowyAutor komentarza: brrrrTreść komentarza: 200 km/h na ekspresówce? Przecież to jest zabójstwo w afekcie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:29Źródło komentarza: Drogowe szaleństwo pod lupą ITD. Parlamentarzysta z PiS straci dokument i trafi na pełny egzamin państwowyAutor komentarza: hihiTreść komentarza: "Recydywista z ław poselskich?". Dobre!Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Drogowe szaleństwo pod lupą ITD. Parlamentarzysta z PiS straci dokument i trafi na pełny egzamin państwowyAutor komentarza: śmiechTreść komentarza: Czekam na reakcję drugiej strony. Będą jakieś dymisje? 😂Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Szczecin: Kontrola czy fikcja; Nowe narzędzie ujawnia skalę zatrudnienia radnych w miejskich spółkach i biurach
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama