Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 23 sierpnia 2026 15:16
Reklama
Reklama

Tragiczny pożar przy ul. 1 Maja w Szczecinie. Nie żyje kobieta, mężczyzna walczy o życie

Zamiast spokojnego zakończenia Wielkanocy – walka o życie i dramatyczna ewakuacja. W jednym z mieszkań na dziewiątym piętrze szczecińskiego wieżowca wybuchł pożar, który przyniósł najgorsze możliwe wieści. Jedna osoba nie przeżyła konfrontacji z żywiołem.
Tragiczny pożar przy ul. 1 Maja w Szczecinie. Nie żyje kobieta, mężczyzna walczy o życie
Płomienie wydostające się przez okna mieszkania na 9. piętrze. Akcja gaśnicza przy ul. 1 Maja w Szczecinie trwała do późnych godzin nocnych.

Źródło: kadr

Zgłoszenie o pojawieniu się ognia w bloku przy ul. 1 Maja 15 wpłynęło do służb w niedzielny wieczór 5 kwietnia 2026 r., dokładnie o godzinie 22:50. Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze, wiedząc, że pożar na tak wysokiej kondygnacji w budynku wielorodzinnym zawsze stanowi ogromne zagrożenie dla wielu lokatorów.

Walka o każdą sekundę na 9. piętrze

Po przyjeździe pierwszych zastępów potwierdził się czarny scenariusz: mieszkanie o powierzchni 40 m² było już w całości objęte ogniem. Strażacy, pracując w ekstremalnych warunkach, musieli jednocześnie gasić pożar i przeszukiwać zadymione pomieszczenia.

– „Na miejsce niezwłocznie zadysponowano 4 zastępy Straży Pożarnej – łącznie 18 strażaków. Po przybyciu na miejsce stwierdzono rozwinięty pożar obejmujący całe mieszkanie... W trakcie prowadzonej akcji w lokalu odnaleziono dwie osoby – relacjonuje asp. Dariusz Schacht z Komendy Wojewódzkiej PSP w Szczecinie.

Niestety, dla jednej z osób pomoc przyszła za późno. Około 60-letnia kobieta zginęła na miejscu. Drugi z lokatorów, mężczyzna w podobnym wieku, został wyniesiony przez strażaków w stanie bardzo ciężkim.

Reanimacja i 60% poparzeń ciała

Ratownicy medyczni natychmiast przejęli poszkodowanego, u którego konieczna była resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Mężczyzna doznał poparzeń II stopnia, które objęły aż 60 procent jego ciała. Został przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze walczą o jego życie.

Oficer prasowy szczecińskiej straży, kpt. Bartosz Janicki, dodaje:

– Ogień objął cały lokal. W obliczu zagrożenia rozprzestrzenienia się ognia i silnego zadymienia klatek schodowych, podjęto decyzję o ewakuacji ponad 40 mieszkańców bloku. 

Ludzie musieli opuścić swoje domy w środku nocy, czekając na zakończenie działań. Strażacy zakończyli pracę przed godziną drugą w nocy, pozwalając lokatorom na powrót do mieszkań. Przyczynę wybuchu ognia wyjaśni teraz policyjne dochodzenie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Dominika 07.04.2026 00:25
Wyrazy współczucia...

Wanda 06.04.2026 16:19
Ciekawe co było przyczyną...

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama