Ponad 251 mln zł – tyle udało się zebrać podczas 9-dniowej transmisji charytatywnej Piotra „Łatwoganga” Garkowskiego na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Inicjatywa, która zaczęła się od prostego pomysłu, przerodziła się w jedno z największych wydarzeń w historii polskiego Internetu.
Akcja rozpoczęła się 17 kwietnia i początkowo miała być krótkim wyzwaniem. Szybko jednak przerodziła się w ogromny ruch społeczny, angażujący miliony Polaków.
Zaczęło się od piosenki „Ciągle tutaj jestem”
Impulsem do startu był utwór „Ciągle tutaj jestem”, nagrany przez Bedoes 2115 oraz 11-letnią Maję Mecan – podopieczną fundacji, chorującą na białaczkę. To właśnie ten utwór był odtwarzany w pętli przez cały czas trwania transmisji.
Początkowy cel zbiórki wynosił 500 tys. zł. Został osiągnięty niemal natychmiast. W kolejnych dniach licznik wpłat rósł w tempie, które zaskoczyło nawet organizatorów.
Internet, który działa
Stream prowadzony był nieprzerwanie przez 9 dni. W szczytowych momentach oglądało go ponad milion użytkowników jednocześnie.
– Nigdy bardziej nie czułem, że coś ma sens w życiu i że robimy coś naprawdę pięknego dla tych dzieciaków – mówił podczas transmisji Łatwogang.
Widzowie nie tylko wpłacali pieniądze. Brali udział w licytacjach, wyzwaniach i aktywnie współtworzyli wydarzenie.
Wsparcie dla akcji wyraził również Jerzy Owsiak: – Zwariowane, szalone, ale wszyscy w tym biorą udział. Mam uczucie, że wszyscy się cieszymy tą energią, ale cieszymy się także tą skutecznością (...) Na tym polega siła nas wszystkich, że sobie pomagamy i dzielimy się. To pokazuje niesamowitą moc.
Gwiazdy, które przyszły pomóc
Małe mieszkanie influencera zamieniło się w centrum wydarzeń. Na miejscu lub zdalnie pojawiły się dziesiątki znanych postaci, m.in.: Bedoes 2115, OKI, Żabson, Julia Wieniawa, Katarzyna Nosowska, Grzegorz Hyży, Vito Bambino, Sanah, Robert Lewandowski, Adam Małysz, Jan Błachowicz, czy Artur Szpilka.
Lewandowski przekazał na licytację podpisane koszulki zawodników FC Barcelony oraz zaproszenie dla podopiecznych fundacji. Swój medal olimpijski oddał również Władimir Siemirunnij.
Symboliczne gesty i ogromne emocje
Jednym z najmocniejszych elementów streama były gesty solidarności z dziećmi chorymi na raka. Uczestnicy decydowali się m.in. na golenie głów czy tatuaże.
Na takie kroki zdecydowali się m.in.: Edyta Pazura, Katarzyna Nosowska, Aleksandra Domańska, Grzegorz Hyży, Vito Bambino czy Jan Błachowicz.
Te momenty szeroko komentowano w mediach społecznościowych, co dodatkowo napędzało skalę zbiórki.
Tragiczny moment w trakcie transmisji
Podczas streama pojawił się także dramatyczny wątek. Łatwogang dowiedział się z czatu o śmierci Łukasza Litewki, który dzień wcześniej wspierał akcję i łączył się w trakcie transmisji z Dodą.
W reakcji na tę informację influencer zadedykował zebrane w tamtym momencie środki – 7 mln zł – właśnie zmarłemu posłowi.
Rekord świata i ogromna kwota
Choć pierwotnie transmisja miała zakończyć się 26 kwietnia po południu, została kilkukrotnie przedłużona.
– Chcemy zebrać jak najwięcej pieniędzy dla dzieciaków o mówił Łatwogang.
Stream zakończył się ostatecznie o godzinie 21:37. Do tego momentu zebrano dokładnie 251 885 518 złotych.
To wynik, który pozwolił pobić rekord należący wcześniej do MrBeasta.
To jeszcze nie koniec
Kwota zbiórki będzie jeszcze wyższa. Organizatorzy zachęcali do wpłat także po zakończeniu transmisji, a w najbliższych dniach mają ruszyć licytacje.
– Zróbmy z 26 kwietnia dzień walki z nowotworem u dzieci – apelował Łatwogang tuż przed zakończeniem streama.
Głos zabrał również Bedoes: – Jeśli ktoś myślał, że są rzeczy niemożliwe, to Piotrek udowodnił wszystkim, że nie ma.
Na co trafią pieniądze?
Wszystkie środki zostaną przekazane Fundacji Cancer Fighters, która od 2015 roku wspiera dzieci chore onkologicznie – finansując leczenie, rehabilitację i doposażenie oddziałów szpitalnych.
Ostateczny wynik zbiórki poznamy za kilka tygodni – po zakończeniu wszystkich licytacji i rozliczeń. Nadal bowiem można wspierać zzbiórkę: siepomaga.pl/latwogang
To nie był tylko stream. To wydarzenie, które pokazało, że internet – przy całej swojej chaotyczności – potrafi jednoczyć ludzi wokół realnej pomocy i zmieniać świat na lepsze.






Napisz komentarz
Komentarze