Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 20:19
Reklama
Reklama

Stany wysyłają na Ukrainę radziecki sprzęt wojskowy. Skąd go mają?

Stany Zjednoczone wspierają ukraińskie wojsko radzieckim uzbrojeniem. Okazuje się, że przez dekady USA zbierały taki sprzęt.
Stany wysyłają na Ukrainę radziecki sprzęt wojskowy. Skąd go mają?
Zestaw Osa

Autor: Ştefan Ciocan Wikipedia

Zestaw przeciwlotniczy 9K33 Osa to nic innego jak umieszczona na pojeździe system rakietowy. Przeznaczony jest do zwalczania celów na niskich wysokościach i na średnim dystansie. Zestaw zamontowany jest na 6-kołowej amfibii. Radar ma zasięg 30 km, a same rakiety można wystrzelić na odległość do 12 km. Ich celem mają być głównie samoloty i rakiety. W locie pocisk osiąga prędkość sięgającą Mach 3, czyli 3-krotnie większą od prędkości dźwięku.

Made in ZSRR

Właśnie taką broń skonstruowano w Związku Radzieckim w latach 60 ubiegłego wieku. Osa weszła do służby w 1972 r. i jest używana do dziś. Nie tylko przez Rosję, ale także inne kraje, w tym Polskę.
Jednak nie to jest najciekawsze. Uwagę przykuwa fakt, że Stany Zjednoczone – decydując się na militarne wsparcie Ukrainy – wysyłają do tego kraju poradzieckie zestawy Osa. Prezydent Wołodymyr Zełenski osobiście podziękował za to podczas zdalnego wystąpienia w amerykańskim kongresie.

Jak to możliwe, że Stany Zjednoczone, które mają jedną z najpotężniejszych armii świata, wyposażoną w najnowocześniejszy sprzęt, dysponują posowieckim sprzętem? Odpowiedź na to pytanie podał dziennik „Wall Street Journal”.

Tajne zakupy

„Stany Zjednoczone w ostatnich dziesięcioleciach pozyskały niewielką liczbę sowieckich systemów obrony przeciwrakietowej, żeby mogli je zbadać amerykańscy eksperci wywiadu i pomóc w szkoleniu sił amerykańskich” – czytamy.

Dziennik podaje, że USA skupowały radziecką broń, żeby ją rozpracowywać i nauczyć się ją zwalczać. Na liście zakupów były właśnie zestawy Osa.

Amerykanie nie kupowali uzbrojenia od Rosjan. Nabywali je od prywatnych firm, chociaż system S-300 Amerykanie kupili w 1994 roku od Białorusi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama