Prace nad utworzeniem takich oddziałów ruszyły w 2019 roku. Pierwszym wcielonym do służby był owczarek belgijski groenendel o imieniu Ares. Psu przyznano wojskowe wyżywienie, opiekę weterynaryjną i zadbano o jego szkolenie. Jego zadanie jest takie samo, jak innych psów służących w armii. A jest ich obecnie około 200.
„Wykrywają materiały wybuchowe i broń w grupach saperskich, narkotyki z Żandarmerią Wojskową, wojska specjalne korzystają z pomocy psów „komandosów” w akcjach odbijania zakładników pełnią też patrole, strzegąc baz wojskowych, a od dwóch lat pracują także dla Służby Kontrwywiadu. Teraz specjalne psy pomogą żołnierzom w czasie akcji ratowniczych” – opisuje WOT.
W 2021 roku pilotażowy program został zakończony i uznano, że można go z powodzeniem realizować.
Do ochotniczej armii może zgłosić się każdy właściciel psa (razem z psem). Żeby jednak psa „wciągnąć” do służby, trzeba spełnić przede wszystkim dwa warunki.
„Przewodnik musi zostać żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej, a pies musi mieć zdany minimum egzamin klasy "0" terenowy lub gruzowiskowy zgodnie z rozporządzeniem MSWiA w sprawie wykorzystania zwierząt w akcjach poszukiwawczo- ratowniczych” – informuje WOT.




![Paraliż na torach w regionie: Lód wciąż blokuje pociągi do Szczecina [RAPORT] Paraliż na torach w regionie: Lód wciąż blokuje pociągi do Szczecina [RAPORT]](https://static2.szczecinskiportal.pl/data/articles/sm-16x9-paraliz-na-torach-w-regionie-lod-wciaz-blokuje-pociagi-do-szczecina-raport-1769518754.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze