Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 06:53
Reklama

Futbol pod nosem Krzyżaków

W piłkę nożną można grać w przeróżnych miejscach – w górach, na pustyniach, a nawet na wodzie. Często do stworzenia areny marzeń potrzebna jest jedynie piłka, kawałek płaskiego placu, kilka cegieł i odrobina wyboraźni. W załączonym materiale zapraszamy na niezwykłą wycieczkę po zapierających dech w piersiach boiskach do piłki nożnej. Wśród nich znalazło się jedno położone w naszym kraju
  • Źródło: dost.
Futbol pod nosem Krzyżaków
Boisko w Toruniu

Autor: Arskom

Wielu z nas ma na swoim koncie kilka zbudowanych boisk piłkarskich. W końcu jedyne czego potrzeba to cztery odpowiednio ułożone plecaki lub kamienie, kawałek płaskiego placu, a do tego oczywiście piłka i pasja do sportu. Właśnie dzięki niej futbol znalazł dla siebie miejsca w różnych zakątkach świata. Często nietuzinkowych. Niektóre boiska potrafią być piękniejsze od katarskich superstadionów, na których nasi piłkarze powalczą w mistrzostwach świata. Nawet jeśli nie pomieszczą dziesiątek tysięcy kibiców.

 

Futbol na wysokościach

Naszą podróż zaczynamy od Szwajcarii. Konkretnie od wioski Gspon położonej w Alpach na wysokości niemal 2000 metrów nad poziomem morza. Miejscowość składa się z około 70 drewnianych domków, w których mieszkają lokalni fani sportów zimowych, a także piłki nożnej. Miejscowy klub piłkarski – FC Gspon funkcjonuje od niemal 50 lat, a stadion na którym rozgrywa swoje mecze, jest przez tutejszych uznawany za najwyżej położony w Europie, a przez przyjezdnych za jeden z najpiękniejszych obiektów na świecie. Arena zmagań FC Gspon została nazwana imieniem Ottmara Hitzfelda, legendy reprezentacji Szwajcarii i Bayernu Monachium. 

Kluczowym elementem tego obiektu są jednak charakterystyczne łapacze rozciągające się po jednej stronie stadionu. Klub oszacował, że podczas swojej historii zostało zgubionych ponad 1000 piłek, które przeleciały nad ogrodzeniem stadionu, a następnie potoczyły się w dół. Dlatego też zespoły, które chcą rozgrywać tu swoje mecze, muszą mieć odpowiednio dużo sprzętu i być gotowe na to, że kilka futbolówek może do nich nie wrócić. Niezależnie jednak od wymienionych przeszkód, miejscowa pasja do piłki nożnej nie gaśnie, a stadion im. Ottmara Hitzfelda jest świadkiem kolejnych ekscytujących piłkarskich potyczek.

 

Pływający stadion

Ze szwajcarskich Alp błyskawicznie przenosimy się do Singapuru. Tam na jednym z wybrzeży możemy zobaczyć wyjątkowy stadion o pojemności 30 000 osób. Trybuny zbudowano tylko po jednej stronie boiska, a to dlatego, że płyta boiska została zamontowana na pływającej platformie. Ta wyjątkowa konstrukcja może utrzymać ok. 10 000 ton i najczęściej jest używana przy koncertach lub wydarzeniach artystycznych. Stadion nigdy nie gościł reprezentacji Singapuru i rzadko jest wykorzystywany przez piłkarzy. Jest jednak na tyle charakterystyczny, że zdołał zapisać się grubą czcionką na mapie piłkarskiego świata.

 

Futbol pod nosem Krzyżaków

Z Dalekiego Wschodu przenosimy się do… Torunia. Tam podczas spaceru urokliwymi uliczkami starówki możemy natrafić na kilka szczególnych atrakcji. Tuż obok starego młyna krzyżackiego znajduje się…  niedawno odnowione boisko piłkarskie. Obiekt dosłownie graniczy z murami starego zamku Zakonu i jest uważany za jeden z symboli miasta. Warto powiedzieć, że w naszym kraju podobnych boisk jest wiele. Najciekawsze z nich są gromadzone w ramach projektu „Puchar 1000 Boisk”, którego organizatorzy tworzą ogromną mapę piłkarskich obiektów z całej Polski. Na stronie www.puchar1000boisk.pl każdy może zgłosić swoje boisko, przyłączyć się do inicjatywy i tym samym zyskać szansę na wygranie atrakcyjnych nagród. Na autorów najciekawszych zgłoszeń czeka bowiem aż 20 podwójnych zaproszeń na finał Fortuna Pucharu Polski, który w tym roku odbędzie się w Warszawie na PGE Narodowym. 

 

Słowacki pociąg do futbolu

Z Torunia ruszamy na południe, a konkretnie do małej wioski w powiecie brezneńskim – Čiernego Balogu. To właśnie tu swoje mecze rozgrywa TJ Tatran Čierny Balog, którego kibice podczas meczu mają szansę oglądać zmagania piłkarzy, a także... podziwiać sunącą kolejkę wąskotorową. Jej torowisko znajduje się dosłownie między murawą, a trybuną stadionu i często zdarza się, że gdy zawodnicy Tatrana walczą o zwycięstwo, to kilka metrów od nich majestatycznie suną wagony pociągu. Boisko powstało w latach 80-ych ubiegłego wieku, w czasie, w którym ten odcinek torowiska był wyłączony z użytku. Jednak 10 lat później wznowiono kursowanie pociągów i po dziś dzień kolejki regularnie transportują drewno między Čiernym Balogiem a Hronecem.

 

Niezły Meksyk

Ze Słowacji ruszamy do Meksyku, aby przekonać się, że również na najwyższym poziomie rozgrywkowym zdarzają się wyjątkowe obiekty piłkarskie, położone w niecodziennej scenerii. Właśnie e Meksyku w stanie Nuevo Leon znajduje się… „Stalowy gigant”. Taki przydomek nosi bowiem Estadio BBVA – stadion mieszczący ponad 50 000 osób, którego architektura ma nawiązywać do kształtu pobliskich gór. Na tym nawiązaniu jednak się nie kończy. Kibice dzięki obniżonej kopule obiektu mogą podczas spotkań podziwiać zarówno zmagania zawodników, jak i piękne majestatyczne szczyty Sierra Madre. Stadion szybko zyskał światową popularność i jest odwiedzany przez turystów i fanów futbolu z całego świata.

Marcin Bartkowski



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kibic 21.04.2022 10:44
Całe szczęście, że w Szczecinie jest trzeci największy cmentarz w Europie, bo przynajmniej dzięki temu kibice Pogoni mają gdzie pochować marzenia o mistrzostwie w tym sezonie. W środę w grabarzy wcielili się zawodnicy Rakowa Częstochowa, którzy choć przegrywali 0:1, ostatecznie odnieśli zwycięstwo 2:1.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: taaTreść komentarza: Super, że nocna opieka działa wszędzie. Jak mnie dopadnie "alergia na powrót do pracy" w poniedziałek, to przynajmniej wiem, że lekarz przyjmuje bez numerka!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 15:19Źródło komentarza: Lekarz podczas majówki. Sprawdź zasady nocnej pomocy lekarskiej i dowiedz się kiedy jechać na SORAutor komentarza: trzydziestolatekTreść komentarza: 4 maja godzina 9:00... aż mi się gorąco zrobiło na wspomnienie własnej matury!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 14:58Źródło komentarza: Egzaminy maturalne 2026. Sprawdź terminy i losy petycji w sprawie matematykiAutor komentarza: kopytkoTreść komentarza: Najbardziej przerażające w formule Continuous nie jest samo 4520 km, ale brak regeneracji. Tu wygrywa głowa, nie tylko mięśnie. Bardzo ważne, że OSHEE Speak Up podnosi temat zdrowia psychicznego, bo przy takim wysiłku psychika to 90% sukcesu. Trzeba o tym mówić głośno.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 14:56Źródło komentarza: Rekord świata w ultratriathlonie. Jurand Czabański pokona 4520 km w szczytnym celu dla Cancer FightersAutor komentarza: EPTreść komentarza: Ta petycja ma sens, jeśli spojrzymy na to, jak bardzo profilowanie klas mija się z wymaganiami na maturze. Skoro ktoś idzie na profil artystyczny, to katowanie go funkcjami kwadratowymi faktycznie podcina skrzydła i generuje koszty na korki.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 14:49Źródło komentarza: Egzaminy maturalne 2026. Sprawdź terminy i losy petycji w sprawie matematykiAutor komentarza: taaTreść komentarza: Teraz prokurator sprawdzi, czy te dzieci na pewno były chore, czy może po prostu przegrały w „trzy karty” pod blokiem.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 11:27Źródło komentarza: Wielka zbiórka Łatwoganga i prokuratorskie śledztwo. Skąd pochodziły pieniądze dla potrzebującychAutor komentarza: pamiętamTreść komentarza: Pamiętam te 19 dni mrozu, auto mi rano ledwo odpalało. Dobrze wiedzieć, że chociaż w domu było ciepło bez żadnych przerw.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 11:19Źródło komentarza: Rekordowe mrozy i pełna gotowość. PGE Energia Ciepła podsumowuje zimę w Szczecinie
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama