Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 21:45
Reklama
Reklama

Lawina zakażeń RSV. Szybko zapełniają się oddziały dziecięce. Zaczyna brakować miejsc

Minister zdrowia alarmuje, że do szpitali trafia coraz więcej dzieci. Powodem jest plaga zakażeń RSV, wirusem bardzo groźnym zwłaszcza dla najmłodszych.

Adam Niedzielski, minister zdrowia, mówił na konferencji prasowej o obecnym stanie zdrowia Polaków. Przybywa zakażeń koronawirusem i chorych na grypę. Niedzielski określił to, że „mamy do czynienia z kumulacją różnych zachorowań”.

Od początku września odnotowano 160 tys. zachorowań na COVID-19 i aż 1,3 mln chorych na grypę. Ale nie tylko to przykuwa uwagę. Ważny jest też RSV (Respiratory Syncytial Virus), czyli wirus nabłonka oddechowego.

Co to jest RSV?

Wirus RSV nie jest nowy, ale lekarze alarmują, że w tym roku zaatakował mocniej. Szczególnie podatne na zkażenia są dzieci – nawet niemowlęta. Choroba początkowo przypomina zwykłą infekcję górnych dróg oddechowych. Występują suchy kaszel i katar. Może pojawić się lekka gorączka, a objawy często na krótki czas ustępują.

Jednak po około 3 tygodniach wracają i to poważniejsze: mokry kaszel, brak apetytu, bóle głowy. Na ustach niemowląt może pojawić się piana, wynikająca z produkcji dużej ilości gęstej i lepkiej wydzieliny. Choroba szybko może przekształcić się w zapalenie płuc. Dlatego konieczna staje się hospitalizacja z podaniem tlenu, a nawet podłączeniem do respiratora.

RSV rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Bardziej podatni są chłopcy niż dziewczynki. Starsze dzieci i dorośli przechodzą zakażenie łagodniej. Ryzyko zakażenia się RSV zwiększa występowanie u chorych wad serca, chorób neurologicznych i przewlekłych chorób układu oddechowego. Częściej chorują dzieci, które nie przyjęły obowiązkowych dla ich wieku szczepień, chociaż nie ma preparatu skutecznie powstrzymującego wirusa.

Lekarka: To jest dramat

Kłopot z RSV mieliśmy już przed rokiem. Teraz znowu wrócił i dziecię oddziały szpitalne zapełniają się małymi pacjentami.

– W tej chwili na oddziałach hospitalizujących dzieci z zakażeniami układu oddechowego pacjenci z RSV zajmują przeważnie między 80 a 90 proc. łóżek. Tak, można już powiedzieć, że mamy obecnie w Polsce epidemię zakażeń wirusem RSV – powiedziała w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” prof. Teresa Jackowska, konsultantka krajowa w dziedzinie pediatrii i ordynator Oddziału Pediatrycznego w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

A dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie, dodała: – To jest dramat. Mam 42 dzieci na 30-osobowym oddziale. Nigdzie w Małopolsce nie ma już miejsc w szpitalach.

Według specjalistów epidemia RSV wśród dzieci może potrwać do stycznia, a kulminacja zakażeń może dopiero nadejść. Lekarze apelują, żeby w tym okresie starać się zachowywać dystans i szczególnie dbać o higienę.

Covid-19 zaniżony, grypa zawyżona, RSV szaleje

– RSV samo w sobie dotyczy przede wszystkim dzieci, ale ma też pewną specyfikę wynikającą z tego, że w COVID-19, jak i w przypadku grypy, to sezonowe osłabienie odporności, które wynikało z poprzednich lat i izolacji dzieci spowodowało, że tych zachorowań jest teraz stosunkowo więcej uważa minister zdrowia.

Z kolei dr Tomasz Dzieciątko, wirusolog i mikrobiolog, ocenia, że dane prezentowane przez resort zdrowia nie muszą być pełne. W Onet.pl stwierdził, że liczbę zachorowań na COVID-19 mamy najprawdopodobniej zaniżoną, a liczbę przypadków grypy zawyżoną.

– Zakażenia wirusem grypy dotyczą nie tylko dzieci, bo zagrożone tym wirusem są także osoby starsze, które powinny być hospitalizowane. Najprawdopodobniej pan minister pochwalił się danymi, które nie dotyczą grypy, ale w dużej mierze pospolitych wirusów przeziębieniowych czy powodujących zapalenia oskrzeli – mówi.

I dodaje: – Z kolei RSV powoduje zapalenia płuc, więc jeśli mamy do czynienia z dzieckiem lub z pacjentem z zaburzeniami odporności, to przy zakażeniu RSV podlegają oni hospitalizacji. W przypadku RSV są na to testy diagnostyczne.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama