Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 21:36
Reklama
Reklama

Z własnej winy Polska traci miliardy złotych. Nie ma od tego odwołania

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ocenił, że Polska uchybiła unijnym zobowiązaniom w związku z przeprowadzaną przez rząd reformą sądownictwa. Co to oznacza?

Chodzi o reformę sadownictwa, którą od lat wprowadza rząd PiS i osobiście minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. TSUE, który właśnie orzekł, że zmiany w sądach są niezgodne ze wspólnotowym prawem. Trybunał miał na myśli nowelizację prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym i niektórych innych ustaw.

Co do samego Sądu Najwyższego, to TSUE orzekł, że wprowadzona tam Izba Dyscyplinarna (ma sądzić i oceniać sędziów) „nie spełnia wymogu niezawisłości i bezstronności".

Prawo każdego obywatela do niezależnego sądu

PiS zareagował atakiem. Minister Ziobro od razu uznał, że Trybunał wkroczył w kompetencje, których nie posiada. Rzecznik rządu Piotr Müller dodał, że „wymiar sprawiedliwości jest elementem kompetencji państw członkowskich". 

– Będziemy tego bronić, ponieważ uważamy to za jedną z kluczowych rzeczy – zapowiedział.

W te głosy wpisała się prof. Genowefa Grabowska, ekspertka prawa europejskiego, która także uważa, że TSUE „poszedł za daleko”. Tłumaczy, że Trybunał dał znak, że międzynarodowe uzgodnienia są ważniejsze niż przepisy krajowe. 

– Z tym nie zgodzi się żadne państwo członkowskie, że jego konstytucja ma być poniżej tego, co TSUE postanowi – powiedziała w TVP Info.

Odmiennego zdania jest Mariusz Krasoń ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia. On  z kolei uważa, że Polska – przystępując do Unii Europejskiej i podpisując traktat akcesyjny – nie zrzekła się możliwości stanowienia prawa, ale ma to robić w ramach wspólnotowych zasad. 

– Tą zasadą jest prawo każdego obywatela do niezależnego, wolnego sądu – podkreślił.

Kara

Wyrok oznacza, że rząd i parlament powinni przemodelować wymiar sprawiedliwości. Oznacza także, że stracimy ogromne pieniądze. Bruksela przestaje w tym momencie naliczać kary za niewykonanie wcześniejszego zarządzenia tymczasowego, ale i tak mamy do zapłacenia tyle, ile do tej pory wskazał licznik. A to jest aż 556 mln euro, czyli około 2,5 mld zł. To pieniądze potrącone z puli unijnych funduszy przyznanych Polsce. Czyli po prostu ich nie dostaniemy.

– To są pieniądze, które Polska bezpowrotnie straciła. To są pieniądze, które wykonawca zmian dotyczących wymiaru sprawiedliwości generalnie zabrał polskim obywatelom. One przepadły, ich nie ma – tak o 556 mln euro mówi Mariusz Krasoń z Lex Super Omnia.

Lista inwestycji bez dofinansowania

A czy to dużo? Przyjrzyjmy się tylko kilku inwestycjom z długiej listy przygotowanej przez samorządy.

W Kowalu koło Włocławka właśnie rozpoczyna się budowa hali sportowej. Ma kosztować około 12 mln zł.

Pod koniec maja rozpoczęła się budowa basenu w Oleśnie. Koszt inwestycji to 24,2 mln zł, a 18 mln zł na ten cel miało pochodzić z budżetu państwa.

W województwie lubelskim trwa budowa drogi ekspresowej numer 17. Wiadomo już, ile firmy chcą za powstanie kolejnych odcinków. I tak np. 16,6 km od Piask do Łopiennika ma kosztować przynajmniej 653,9 mln zł. Najdroższa oferta opiewa na ponad 1 mld zł.

To najlepsza odpowiedź na pytanie, czy 2,5 mld zł to dużo. Dlatego samorządowcy nie kryją oburzenia na rządzących.

Komisja Europejska zapowiada, rząd odpowiada

A to nie koniec kłopotów rząd. Dziś (środa 7 czerwca) Komisja Europejska zdecydowała o rozpoczęciu procedury naruszeniowej wobec Polski po uchwaleniu lex Tusk. Oficjalnie dojdzie do tego w czwartek. 

Na ten zarzut odpowiedział w imieniu rządu Szymon Szynkowski vel Sęk, minister ds. UE.

Nasz cel jest jasny: zbadanie i ograniczenie rosyjskich wpływów w Polsce i Europie. Jesteśmy przekonani, że winien on łączyć wszystkie demokratyczne państwa i instytucje. Ze spokojem przekażemy argumenty prawne i faktyczne w tej sprawie po zapoznaniu się z wątpliwościami KE” – napisał na Twitterze.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

M. 12.06.2023 19:15
Bardzo mnie to zasmuca. A głosowałam na nich...

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama