Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 17:29
Reklama
Reklama

Ukradł pieniądze ze zbiórki. Prokuratura nadal bada sprawę

Ogłosił zbiórkę w internecie. Żeby pomóc młodemu człowiekowi, którego auto zderzyło się z autem Beaty Szydło. Zniknął, kiedy uzbierało się ponad 100 tys. Pieniądze razem z nim.
Ukradł pieniądze ze zbiórki. Prokuratura nadal bada sprawę

Autor: iStock

Zbiórka została założona tuż po głośnym wypadku z lutego 2017 r., kiedy Sebastian Kościelnik zderzył się w Oświęcimiu z kolumną rządową. Poruszała się nią była premier Beata Szydło. 

Nikomu nic poważnego się nie stało, ale m.in. samochód Kościelniaka został uszkodzony. To wtedy sprawą zainteresował się Rafał B. i zorganizował zbiórkę pieniędzy – przypomniał TVN24. 

Przelew na konto żony

„Celem tej akcji jest uzbieranie kwoty potrzebnej na zakup nowego auta marki Fiat Seicento. Auto, które zostało uszkodzone, to rocznik 98-2000 według ustaleń Klubu Miłośników Fiata Seicento. Ceny takiego auta wahają się od 3,5 tys. zł do 5 tys. zł, w zależności od przebiegu i jego stanu. Zależy mi, aby młody chłopak mógł kupić auto w pełni sprawne, bez podejrzanej historii, ukrytych wad itp.” – napisał w 2017 roku organizator zbiórki.

W sumie internauci wpłacili wtedy na ten cel 139 tysięcy złotych. Większość tych pieniędzy została niestety przelana na konto żony Rafała B., organizatora zbiórki.

W tej sprawie jest więcej pokrzywdzonych

Rozpoczęte wtedy śledztwo prokuratura umorzyła jednak w 2019 r. Dlaczego?

– Ten pan według regulaminu stał się właścicielem tych pieniędzy, w związku z tym nie można mówić, że on przywłaszczył cudze pieniądze (...). To oczywiście jest naganne, bo wykorzystał sytuację, ale trudno mówić o przywłaszczeniu cudzych pieniędzy w takiej sytuacji – mówił wówczas Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, cytowany przez TVN24.

7 sierpnia tego roku sprawa jednak wróciła. Jak podał TVN24, Prokuratura Okręgowa w Krakowie poinformowała o „podjęciu z zawieszenia” śledztwa pod kątem przywłaszczenia. To przestępstwo z artykułu 284 Kodeksu karnego. 

„Status osoby pokrzywdzonej posiadają wszyscy darczyńcy, którzy dokonali wpłat w ramach powyżej wskazanej zbiórki internetowej” –  czytamy w komunikacie prokuratury.

Rafał B. jest podejrzany o to, że w angielskim Bournemouth, organizując zbiórkę internetową na zakup fiata seicento dla Sebastiana Kościelnika, przywłaszczył sobie zebrane na ten cel pieniądze.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

s
gotex 27.08.2023 21:23
Z niego zbiornik czyli dzban.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: hmm Treść komentarza: I kto by się spodziewał? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:11 Źródło komentarza: Aplikacje w Google Play mogły naliczać płatne SMS-y Autor komentarza: no tak Treść komentarza: Na to wygląda... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Współczesny Dyzma. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: heh Treść komentarza: Gość uzbierał komplet punktów w karcie przestępcy w jeden dzień... Dobrze, że pies miał lepszy dzień niż ten kierowca! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg Autor komentarza: quick Treść komentarza: Szybkie tempo wzrostu produkcji na poziomie 4,9% przy zaledwie 0,8% w całej Unii dobrze pokazuje naszą elastyczność i mocną bazę surowcową. Mamy nowoczesne zakłady, które powstaną po 2004 roku, więc technologicznie nie ustępujemy Zachodowi, a koszty pracy wciąż dają nam pewną przewagę cenową. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:06 Źródło komentarza: Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów Autor komentarza: cash Treść komentarza: Trzeba pamiętać, że pełny rebranding banku o takiej skali to koszt idący w dziesiątki, jak nie setki milionów złotych. Zmiana placówek, kart, aplikacji, systemów IT czy kampanii edukacyjnych dla obecnych klientów to gigantyczna operacja logistyczna. Jednak jeśli Pekao traci rocznie ułamek rynku tylko przez to, że nieświadomi klienci trafiają do PKO BP, taka inwestycja w perspektywie kolejnych dekad ma pełne uzasadnienie ekonomiczne. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:05 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama