Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 20:39
Reklama
Reklama

Mało kogo stać na wieczór w kinie lub na koncercie

Wieczór na kanapie przed telewizorem albo z serialem na streamingu. Polacy oszczędzają i nie stać ich na wypady na kina czy na koncert.

– Wejściówka na letni koncert plenerowy to 50 zł. Niedużo, ale jak się chce pójść z żoną i dwójką dzieci, to już trzeba wydać 200 złotych – wylicza pan Paweł.

I – jak sam przyznaje – stara się weekendy spędzać z rodziną poza domem, ale nie zawsze się to udaje. Problemem są pieniądze.

– Rodzinne wyjście na lodowisko to wydatek 90-150 zł. Bilety do kina jakiś czas temu potaniały, ale i tak w weekend jeden kosztuje ok. 20 zł. O dużych koncertach gwiazd, na które kiedyś chodziłem regularnie, nawet już nie myślę. Taka wejściówka kosztuje 150-200 zł za najtańsze miejsca. Stand up też nie jest tańszy – opowiada mężczyzna.

Ceny do kina czy na koncerty albo stawki w restauracjach faktycznie są w Polsce wysokie. Na przykład żeby wybrać się wieczorem do kina w Elblągu – jak sprawdzilismy – to trzeba wydać od 16,90 zł do 29,90 zł. Za osobę (a samotnie mało kto chodzi na seanse). To ceny z multipleksów. W kinie Światowid jest taniej – 16-18 zł.

Polacy siedzą w domach

Z badania Natural Innovations.lab, które opisała „Rzeczpospolita”, wynika, że co 10 Polak uczestniczy w wydarzeniach kulturalnych lub sportowych przynajmniej raz w miesiącu. 26 proc. badanych nie chodzi na koncerty, a 40 procent najwyżej raz w roku.

– W najbliższym czasie prognozuję znaczący wzrost zainteresowania koncertami i imprezami sportowymi wśród Polaków – komentuje Marcin Woźniak, z firmy, która jest operatorem Viceversa.app, przewodnika po wydarzeniach kulturalnych i sportowych. 

Ocenia, że tego rodzaju eventy będą dla Polaków coraz ważniejsze.

Bo trzeba oszczędzać

Na razie jednak przeszkodą są pieniądze. Oszczędzanie jest naturalnym odruchem w czasie rosnących cen. Z badania wynika, że na rozrywce oszczędza aż 59 proc. respondentów. 

Polacy rzadziej też chodzą do restauracji i robią skromniejsze zakupy. Aż 91 procent pytanych o zdanie deklaruje racjonalizowanie wydatków. 71 proc. tnie wydatki, bo nie stać ich na to, co wcześniej.

Pensje i ceny

Branża rozrywkowa czeka na ożywienie i upatruje go np. we wzroście płac w tym roku. Ale może się przeliczyć. 

– Na skutek wysokiej inflacji większość pracodawców podjęła decyzję o korekcie wysokości wynagrodzeń swoich pracowników. Trzeba jednak zauważyć, że wzrost wynagrodzeń nie nadąża w wielu przypadkach za wysoką inflacją, co powoduje, iż w tym kontekście należy mówić o ogólnym obniżeniu się poziomu życia Polaków – diagnozuje dr Robert Orpych z WSB Merito.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wiemy wiemy 10.01.2024 16:22
Wiadomo, PiSdrożyzna.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama