Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 07:17
Reklama
Reklama

Wyrok sądu apelacyjnego w sprawie koszmaru na drodze

Jest decyzja w sprawie listu żelaznego. Sprawca koszmarnego wypadku przegrał w sądzie. Sąd Apelacyjny uznał, że kierowca podrasowanego bmw nie zostanie objęty listem żelaznym. Mężczyzna jest teraz w areszcie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Czeka na ekstradycję do Polski.
Wyrok sądu apelacyjnego w sprawie koszmaru na drodze
Prokuratura na początku zawaliła i sprawa trwa.

Autor: policja

O tym, że listu żelaznego dla Sebastiana M. nie będzie, zdecydował już w połowie listopada sąd w Piotrkowie Trybunalskim, ale to nie zakończyło sprawy. Prawnicy sprawcy koszmarnego wypadku odwołali się od tej decyzji. Bezskutecznie. 

Wyrok sądu apelacyjnego

Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał właśnie, że ocena sprawy przez pierwszą instancję była prawidłowa. Listu żelaznego, który pozwoliłby Sebastianowi M. na swobodny powrót do kraju i odpowiadanie przed sądem z wolnej stopy, nie będzie.

Mężczyzna znajduje się obecnie w areszcie w Dubaju i czeka na ekstradycję do Polski. Żeby tak się stało muszą się dopełnić międzynarodowe procedury.

Koszmar na A1

Sebastian M. jest podejrzewany o to, że jadąc swoim bmw autostradą A1 w okolicach Łodzi był sprawcą wypadku, w którym zginęła rodzina z 5-letnim synem. Osobowa kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w ogniu. Do tej tragedii doszło w połowie września.

Bmw – dodajmy – jechało z prędkością ponad 300 km/h, zmieniało pasy ruchu, wyprzedzało inne samochody. 

„Nie zachował odpowiedniej, bezpiecznej odległości od poruszającego się przed nim w tym samym kierunku samochodu osobowego marki Kia Proceed, w wyniku czego uderzył w tył wskazanego pojazdu marki Kia Proceed” – tak o zachowaniu Sebastiana M. pisała prokuratura, przedstawiając mu zarzuty.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

fujara 14.01.2024 17:18
Tak zero prowadził prokuraturę.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: myślącyTreść komentarza: Przeczytałem i szczerze mówiąc, to daje do myślenia nad tym, jak bardzo jesteśmy spragnieni uwagi, że szukamy jej u kogoś, kto nawet nie wie, że istnieje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 23:08Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: capitoTreść komentarza: Dla mnie to tylko narzędzie, jak młotek. Ktoś tu chyba przesadza z tymi emocjami do kalkulatora.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:13Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: hmm...Treść komentarza: Zastanawia mnie jedno – czy te systemy antykradzieżowe naprawdę są tak łatwe do obejścia w głowach tych ludzi, czy po prostu liczyła na ślepy traf ochrony? Tysiąc złotych to już nie jest drobna kradzież, to konkretne przestępstwo.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:09Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: IlonaTreść komentarza: Zastanawia mnie, jak ona chciała to wynieść niezauważona. Przy kwocie tysiąca złotych to musiała być pełna torba towaru, ochrona w sieciówkach jest teraz niesamowicie wyczulona na takie akcje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: ???Treść komentarza: No i po co jej to było? Tyle wstydu za parę flakoników.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: DeepTreść komentarza: Straszne to, niedługo dzieciaki całkiem przestaną gadać z ludźmi.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:21Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamy
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama