Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 12:32
Reklama
Reklama

Podczas kontroli kierowca zarzekał się że nie pił. Alkomat swoje

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna może prowadzić samochód pod wypływem alkoholu. Kierowcę zmroziło, bo ostatnie piwo wypił dzień wcześniej.
Podczas kontroli kierowca zarzekał się że nie pił. Alkomat swoje
Alkomat swoje...

Autor: Policja

– Alkohol piję od święta, kilka razy w roku. Dosłownie od święta. W Wielkanoc wypiłem małe piwo z rodziną na Słowacji. Jedno. Sam nie piję nigdy. Za jazdę po alkoholu zabierałbym prawo jazdy do końca życia i konfiskował samochody – opowiada kierowca, który w świąteczny poniedziałek w okolicy Garwolina (woj. mazowieckie) został zatrzymany przez patrol policji.

Jak opisuje serwis auto-swiat kierowca zjechał z trasy ekspresowej i wybrał boczne drogi. Radiowóz wypatrzył z daleka. Stał na granicy lasu. Policjanci zatrzymywali kolejne pojazdy. 

Mężczyzna od razu wiedział, że to wyrywkowa kontrola trzeźwości i jest duże prawdopodobieństwo, że i on zostanie przebadany. Ale nie miał żadnych obaw. Przecież ostatnie, małe piwo wypił dzień wcześniej.

0,2 promila

I tu zaskoczenie. Wynik badania pokazał niemal 0.2 promila. To oznacza „stan po spożyciu alkoholu”. 

„Kto w takim stanie kieruje pojazdem, popełnia wykroczenie zagrożone karą aresztu, grzywną do 5000 zł i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat” – informuje policja.

I dodaje: „Jeśli okres zakazu trwał dłużej niż 1 rok przed zwrotem dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów mechanicznych, osoba taka musi przejść kontrolne sprawdzenie kwalifikacji, przystępując do stosownego egzaminu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego”.

Kierowcę zamurowało. Jak to możliwe? 

– Naprawdę nic nie piłem, przysięgam – przekonywał policjantów. I od razu pojawiła się myśl, że przecież każdy tak się tłumaczy, a najczęściej winny.

Pryskał pan?

Policjanci podeszli jednak do sprawy spokojnie. Poprosili mężczyznę, żeby wysiadł i się przewietrzył. 

– Nagle policjant podszedł do przedniej szyby i dotknął jej. Zdenerwowanie nie minęło, zdziwienie rosło. Zapytał mnie: „Pryskał pan niedawno?” – opowiada kierowca.

W drugim badaniu alkomatem wynik pokazał 0. Co się zatem stało? 

Pięć minut wietrzenia

Winny był płyn do spryskiwaczy. Kierowca używał jeszcze zimowego z domieszką spirytusu. To właśnie to sprawiło, że pierwsze badanie było dodatnie.

– Okazało się, że już czwartą osobę tego dnia tak zatrzymali. I powiedzieli: „Jedna pani 5 minut musiała się wietrzyć, ale była trzeźwa” – relacjonuje kierowca.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: hmm Treść komentarza: I kto by się spodziewał? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:11 Źródło komentarza: Aplikacje w Google Play mogły naliczać płatne SMS-y Autor komentarza: no tak Treść komentarza: Na to wygląda... Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:57 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: moim zdaniem Treść komentarza: Współczesny Dyzma. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Obajtek może mieć kłopoty, bo Orlen idzie do prokuratury Autor komentarza: heh Treść komentarza: Gość uzbierał komplet punktów w karcie przestępcy w jeden dzień... Dobrze, że pies miał lepszy dzień niż ten kierowca! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:07 Źródło komentarza: Pijany, bez prawa jazdy i z narkotykami: Nocny rajd zatrzymał niezawodny czworonóg Autor komentarza: quick Treść komentarza: Szybkie tempo wzrostu produkcji na poziomie 4,9% przy zaledwie 0,8% w całej Unii dobrze pokazuje naszą elastyczność i mocną bazę surowcową. Mamy nowoczesne zakłady, które powstaną po 2004 roku, więc technologicznie nie ustępujemy Zachodowi, a koszty pracy wciąż dają nam pewną przewagę cenową. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:06 Źródło komentarza: Spożywcza potęga Europy to Polska. Wyniki sprzedaży i produkcji zaskakują ekspertów Autor komentarza: cash Treść komentarza: Trzeba pamiętać, że pełny rebranding banku o takiej skali to koszt idący w dziesiątki, jak nie setki milionów złotych. Zmiana placówek, kart, aplikacji, systemów IT czy kampanii edukacyjnych dla obecnych klientów to gigantyczna operacja logistyczna. Jednak jeśli Pekao traci rocznie ułamek rynku tylko przez to, że nieświadomi klienci trafiają do PKO BP, taka inwestycja w perspektywie kolejnych dekad ma pełne uzasadnienie ekonomiczne. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:05 Źródło komentarza: Żubr przestanie kojarzyć się z PKO BP. Cezary Stypułkowski planuje wielki rebranding Pekao
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama