Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 08:40
Reklama
Reklama

Zabieranie aut pijanym nie działa. Liczby wciąż rosną

Konfiskata pojazdu za jazdę po pijanemu najwyraźniej nie odstrasza kierowców. Co tydzień policja ma średnio 140 takich akcji.
Zabieranie aut pijanym nie działa. Liczby wciąż rosną

Autor: Canva

To miała być sroga kara i jednocześnie sposób do zniechęcenia pijanych do siadania za kierownicę. W połowie marca tego roku weszły w życie przepisy przygotowane za czasów Zbigniew Ziobry jako ministra sprawiedliwości. 

Zgodnie z nimi pijanym kierowcom są m.in. odbierane samochody. Najpierw robi to policja i prokuratura, a potem sąd (i są już takie decyzje) przesądza o tym, że pojazd przechodzi na własność skarbu państwa. A ten taki samochód, motocykl czy ciągnik rolniczy ma sprzedać.

System nie działa

Wydawało się, że tak sroga kara sprawi, że liczba kierowców jeżdżących po alkoholu spadnie. Ale czas mija i przyszło otrzeźwienie. System nie działa, tak jak powinien.

Tylko przez 1,5 miesiąca obowiązywania przepisów policja tymczasowo zatrzymała bardzo dużo pojazdów. 

„Do 26 kwietnia funkcjonariusze tymczasowo zajęli 934 pojazdy mechaniczne na podstawie przepisów o konfiskacie aut” – podał niedawno TVN24.pl.

Jeżeli na kimś ta liczba nie robi wrażenia, to kolejna już powinna. Z najnowszych danych wynika, że już blisko 1600 pojazdów.

Rośnie liczba pijanych kierowców

„Średnio ponad 140 pojazdów tygodniowo zatrzymuje obecnie policja nietrzeźwym kierowcom. Jest to skala zbliżona do tej, jaka miała miejsce w początkowej fazie po wprowadzeniu nowych przepisów o konfiskacie aut jeżdżącym po alkoholu. A kierowców z promilami nadal jest wielu” – analizuje „Rzeczpospolita”.

Jak się bliżej przyjrzeć policyjnym danym, to widać, że na początku Polacy przestraszyli się kary. Pierwszego dnia obowiązywania przepisów złapano 167 prowadzących po alkoholu. W pierwszy weekend 270 dziennie, ale już niedługo potem liczby wystrzelił. 

We wtorek 2 kwietnia było już niemal 500 pijanych na drogach, w weekend pod koniec maja wpadało ich aż 300 dziennie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: dietetyk Treść komentarza: Lepiej mieć swoje - zdrowe pożywienie i wodę. Data dodania komentarza: 10.08.2026, 07:07 Źródło komentarza: Kawa i przekąski bez kolejki w pociągu. WARS podwaja liczbę automatów w składach Intercity Autor komentarza: ?? Treść komentarza: I co z tym cięzko rannym? Data dodania komentarza: 10.08.2026, 07:06 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: ??? Treść komentarza: A nie czasami wpadła im piłka bo grali obok? Data dodania komentarza: 9.08.2026, 20:17 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: czekać Treść komentarza: Trzeba czekać na dokładne ustalenia prokuratury, ale sprawa rodzi poważne pytania o nadzór nad terenami szkolnymi w dni wolne od zajęć. Na ile tablica ostrzegawcza zwalnia z odpowiedzialności, jeśli infrastruktura pozwala na łatwe sforsowanie bariery przez nieletnich? Śledczy zapewne przeanalizują też kwestię odpowiedzialności opiekuńczej. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:39 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego Autor komentarza: tyle Treść komentarza: Młody i głupi. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:38 Źródło komentarza: 17-latek wszedł w nocy do wody po alkoholu, służby w postawione na nogi Autor komentarza: spust Treść komentarza: Obaj chłopcy sa w szpitalu. Data dodania komentarza: 9.08.2026, 18:06 Źródło komentarza: Dramat przy szkole w Szczecinie: Dwaj bracia wpadli do zbiornika przeciwpożarowego
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama