Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 31 lipca 2026 08:57
Reklama
Reklama

Żandarmeria Wojskowa tłumaczy się z kajdanek na granicy. „To była konieczność”

Żołnierze, którzy na polsko-białoruskiej granicy strzelali w stronę migrantów, zostali zatrzymani zgodnie z przepisami – zapewnia Żandarmeria Wojskowa. I dodaje, że wszystko odbyło się dyskretnie, a kajdanki były konieczne.

Chodzi o głośne wydarzenia z przełomu marca i kwietnia. Onet ujawnił, że Żandarmeria Wojskowa zatrzymała i wyprowadziła z kajdankach 3 żołnierzy służących na polsko-białoruskiej granicy. Mieli przekroczyć uprawnienia i narazić życie innych osób. 

Wojskowi oddali strzały ostrzegawcze w stronę napierających na zaporę graniczną migrantów. Pociski trafiły rykoszetem w płot.

Strzały w stronę kolegów

Poseł Konfederacji, który brał udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, ujawnił właśnie, że „nie był to pierwszy raz użycia w sposób nieprawidłowy broni przez tych żołnierzy”. Mówił też, że wojskowi strzelali, gdy migranci się wycofali. 

– Ale też w kierunku, w którym byli ich koledzy żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej. Więc strzały były między żołnierzami i oni powiedzieli, że mają problem ze służeniem z ludźmi, którzy strzelają w ich kierunku. To jest istotna i dosyć ważna rzecz – relacjonował w TVN24.

Po co kajdanki? To konieczność

Tak jak ten incydent wiele emocji wzbudza również to, że żołnierze zostali zakuci w kajdanki. I właśnie o tę sprawę zapytał Żandarmerię Wojskową rzecznik praw obywatelskich.

„Działania ŻW stanowiły realizację zadań wynikających z Kodeksu postępowania karnego i ustawy o Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organach porządkowych – ujawnianie i zabezpieczanie dowodów w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw” – tłumaczy w oficjalnej odpowiedzi komendant główny ŻW. 

I podkreśla, że późniejsze ustalenia prokuratury potwierdzają zasadność podjętych działań.

Komendant ŻW argumentuje, że doświadczenie wskazuje, że „osoby zatrzymywane podczas takich czynności mogą zachowywać się w sposób irracjonalny, nieprzewidywalny i niebezpieczny, a funkcjonariusz podejmujący interwencję, musi być świadomym takich reakcji oraz przygotowanym na ich wystąpienie”.

Kajdanki były także potrzebne, aby uniemożliwić ewentualną ucieczkę czy inne działania, które mogą okazać się groźne.

Nie było świadków

Szef ŻW wyjaśnia, że zatrzymanie nie odbyło się na „oczach innych żołnierzy”. Stało się to, tak samo jak rozmowa z wojskowymi, o zmierzchu w kontenerze dowódczym, a następnie w wyznaczonym pomieszczeniu znajdującym się w tym kontenerze.

Podczas czynności zatrzymywania obecni byli inni żołnierze ŻW uczestniczący w tych czynnościach oraz przełożeni zatrzymywanych żołnierzy. Według oświadczeń żołnierzy ŻW, w miejscu i czasie zatrzymywania, jak i podczas dalszych czynności procesowych wykonywanych na terenie obozowiska, nie widziano innych żołnierzy, czy grup osób mogących obserwować omawiane czynności, które wykonywane były w sposób skryty i dyskretny, a zarazem stanowczy, respektując godność osób zatrzymywanych oraz przestrzegając praw człowieka – zapewnia komendant.

Przypomnijmy, że trwają prace nad nowymi przepisami dotyczącymi zasad użycia broni przez żołnierzy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: munk Treść komentarza: Pomysł ze specjalnymi bransoletkami z numerem do opiekuna jest niesamowicie praktyczny. Często zapominamy, jak ogromnym obciążeniem fizycznym i psychicznym jest opieka nad osobą z Alzheimerem. Dobrze, że fundacja wspiera nie tylko samych chorych, ale i ich rodziny, dając im realne narzędzia. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 01:11 Źródło komentarza: Raperzy, szachy i ważny cel. „Dwubój w walce z Alzheimerem” w Ogrodach Śródmieście w Szczecinie Autor komentarza: Litek Treść komentarza: Służba w OPP nie jest łatwa, a tu funkcjonariusz wykazał się ogromną elastycznością i odwagą. Płynięcie po kogoś w silnym nurcie nieznanej rzeki nie należąc do WOPR czy straży pożarnej wymaga nie tylko sprawności, ale i przełamania własnego strachu. Należy mu się solidna premia od komendanta. Data dodania komentarza: 31.07.2026, 00:25 Źródło komentarza: Niebezpieczna pułapka pod wodą o mały włos od tragedii. Niezwykły przebieg akcji na rzece Autor komentarza: brawo Treść komentarza: Brawo dla Pana Policjanta! Wreszcie jakieś dobre wieści i prawdziwy bohater w akcji. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 22:00 Źródło komentarza: Niebezpieczna pułapka pod wodą o mały włos od tragedii. Niezwykły przebieg akcji na rzece Autor komentarza: wniosek Treść komentarza: Trzeba dopracować komunikację. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 21:27 Źródło komentarza: Niezidentyfikowany obiekt wybuchł w Polsce: Sprawę wyjaśnia specjalny zespół rządowy Autor komentarza: niestety Treść komentarza: Zamieszanie w polityce robi się wielkie. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 15:15 Źródło komentarza: Niezidentyfikowany obiekt wybuchł w Polsce: Sprawę wyjaśnia specjalny zespół rządowy Autor komentarza: Arko Treść komentarza: Kluczowe w tej sytuacji będzie porównanie materiałów z miejsca zdarzenia z poprzednimi takimi incydentami we wschodniej Polsce. Dobrze, że stworzono odrębny zespół koordynacyjny, bo sprawna komunikacja między wojskiem, policją a rządem kulawa była już nie raz. Zobaczymy, jakie będą wnioski po zebraniu czarnych skrzynek czy szczątków. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 14:12 Źródło komentarza: Niezidentyfikowany obiekt wybuchł w Polsce: Sprawę wyjaśnia specjalny zespół rządowy
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama