Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 20:17
Reklama
Reklama

Nie możemy na NFZ, to idziemy prywatnie. Gdzie i za ile?

Ponad 40 procent Polaków chodzi do lekarzy prywatnie. Nie czekają na wizytę na NFZ w obawie, że ich zdrowie pogorszy się jeszcze bardziej.
Nie możemy na NFZ, to idziemy prywatnie. Gdzie i za ile?
Korzystamy z możliwości komercyjnych.

Autor: Canva

Pani Dominika za prywatne leczenie zapłaciła ostatni raz kilka dni temu. 

– Było to usunięcie resztek zęba mlecznego u córki. Podczas wizyty u ortodonty okazało się, że przez to stały ząb wychodzi krzywo – w bok. Było już popołudnie i nie było szans, żeby zapisać, się do dentysty na NFZ, a sprawa była bardzo pilna. Poza tym i tak musielibyśmy czekać na zabieg przynajmniej tydzień lub dwa. Dlatego szybko zrobiliśmy to komercyjnie – opowiada kobieta.

I na długo zapamięta wysokość rachunku. – Zabieg kosztował 250 złotych – mówi.

Coraz więcej osób leczy się prywatnie

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny Polacy masowo leczą się prywatnie. W 2023 roku z takiego wyjścia skorzystało aż 40,4 proc. gospodarstw domowych. To znaczący wzrost, bo jeszcze w 2020 roku było to 38,1 proc., w 2016 r. - 37,2 proc. a w 2013 r. - 35,1 proc. 

Te dane nie obejmują jednak prywatnych usług stomatologicznych, które ze względu na kolejki do dentysty wybieramy bardzo często. Można podejrzewać, że jeżeli wzięto by je pod uwagę, to wyniki byłyby zupełnie inne – ten odsetek leczących się prywatnie Polaków byłby znacznie wyższe.

Płacimy za lekarza, żeby nie czekać tygodniami w kolejce

Najczęściej prywatnie do lekarza chodzimy z:

  • depresją (34,2 proc.),
  • chorobami tarczycy (27,5 proc.)
  • chorobą niedokrwienną serca (18,2 proc.).

Raport GUS potwierdza, że główną przyczyną korzystania z prywatnych usług medycznych (poza stomatologicznymi) był – jak łatwo się domyślić – zbyt odległy termin wizyty u lekarza na NFZ. Ten powód wskazało ponad 70,7 proc. gospodarstw domowych. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PP 08.12.2024 14:26
Nie ma innego wyjścia.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama