Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 00:52
Reklama
Reklama

Są pieniądze do wzięcia na samochód elektryczny. Jest haczyk

Jeszcze nikt nie dostał pieniędzy z rządowego programu, z którego państwo dokłada do kupna auta elektrycznego. Choć na stole leżą całkiem pokaźne kwoty.
Są pieniądze do wzięcia na samochód elektryczny. Jest haczyk

Autor: Canva

Wyznaczone, zielone miejsca parkingowe przed sklepami, w wielu miastach możliwość jeżdżenia po buspasach i darmowe parkowanie. Na takie bonusy mogą liczyć właściciele samochodów elektrycznych, których jest w Polsce blisko 151 tysięcy. A mówimy wyłącznie o osobówkach.

Na to mogą liczyć zainteresowani dopłatą do zakupu elektryków

W lutym wystartował rządowy program dopłat do zakupu elektryków. To spore pieniądze, a dopłatę można jeszcze powiększyć, jeśli ktoś zdecyduje się zezłomować swoje spalinowe auto. I tak: 

  • Osoby fizyczne, zakup: 18 750 zł dotacji plus 10 000 zł jako premia za zezłomowanie i ewentualnie 11 250 zł dla osób o niskich dochodach.
  • Osoby fizyczne z kartą dużej rodziny, zakup: 30 000 zł plus 5000 zł za zezłomowanie plus 5000 zł za niski dochód.
  • Osoby fizyczne, leasing/wynajem: do 30 000 zł plus 5000 zł za zezłomowanie plus 5000 zł za niski dochód.
  • Jednoosobowe działalności gospodarcze, zakup: 30 000 zł plus 10 000 zł za zezłomowanie.
  • Jednoosobowe działalności gospodarcze, leasing/wynajem: do 30 000 zł plus 10 000 zł za zezłomowanie.

Pieniądze leżą i czekają, ale chętny wciąż brak

I okazuje się, że nawet przy takim dofinansowaniu chętnych na pieniądze brak. 

„Po blisko dwóch miesiącach funkcjonowania programu nie wypłacono jeszcze ani jednej dotacji, a tempo składania wniosków systematycznie spada” – podsumowuje „Fakt”.

A serwis biznesalert.pl wylicza, że na razie złożono tylko 1322 wnioski na łączną kwotę 39 mln zł. To zaledwie 2,3 proc. całego budżetu programu.

Dodatkowo wniosków wpływa coraz mniej. Początkowo było ich 1007 (średnio 39 wniosków dziennie), ale już dane z połowy marca pokazują, że średnio było już tylko 37 wniosków dziennie.

Gdzie jest problem? Kierowcy mają swoje argumenty

Na ulicach widać coraz więcej aut elektrycznych, ale nie wszyscy są do nich przekonani. Pan Michał właśnie wymienia samochód i brał pod uwagę kupno elektryka. 

– Całkiem przyjemna oferta cenowa. Samochód w porządku, ale jeżeli to ma być jedyny samochód w rodzinie, to raczej nie elektryk. Obawiam się, że to auto na miasto, na małe przebiegi. Gdzie po drodze je naładuję, jak pojedziemy na wakacje – wskazuje na małą liczbę szybkich ładowarek przy trasach.

Dodatkowo, żeby sięgnąć po państwowe pieniądze, trzeba najpierw kupić i ubezpieczyć eauto albo je wyleasingować, a to wiążę się z poniesieniem pierwszych wydatków z własnej kieszeni.

Czas leci, a pieniądze trzeba wykorzystać w ciągu roku

„Zgodnie z zasadami KPO pula przyznanych środków na dotacje powinna być wykorzystana do końca sierpnia 2026 roku. Jednak wnioski w programie NaszEauto można składać tylko do 30 kwietnia 2026 roku, lub do wyczerpania alokacji środków. Na co się raczej nie zanosi. 

Przy obecnym spadającym tempie złoży je prawdopodobnie nieco ponad 17,2 tys. osób. A tymczasem na polskie drogi mogłoby – przy obecnej średniej wartości wniosku – trafić nawet 49,4 tys. dotowanych bezemisyjnych samochodów” – dodaje biznesalert.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dekor 27.03.2025 13:20
Nie, dziękuję.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: myślącyTreść komentarza: Przeczytałem i szczerze mówiąc, to daje do myślenia nad tym, jak bardzo jesteśmy spragnieni uwagi, że szukamy jej u kogoś, kto nawet nie wie, że istnieje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 23:08Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: capitoTreść komentarza: Dla mnie to tylko narzędzie, jak młotek. Ktoś tu chyba przesadza z tymi emocjami do kalkulatora.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:13Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamyAutor komentarza: hmm...Treść komentarza: Zastanawia mnie jedno – czy te systemy antykradzieżowe naprawdę są tak łatwe do obejścia w głowach tych ludzi, czy po prostu liczyła na ślepy traf ochrony? Tysiąc złotych to już nie jest drobna kradzież, to konkretne przestępstwo.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:09Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: IlonaTreść komentarza: Zastanawia mnie, jak ona chciała to wynieść niezauważona. Przy kwocie tysiąca złotych to musiała być pełna torba towaru, ochrona w sieciówkach jest teraz niesamowicie wyczulona na takie akcje.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: ???Treść komentarza: No i po co jej to było? Tyle wstydu za parę flakoników.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 22:00Źródło komentarza: Recydywa czy impuls? Podejrzana o kradzież kosmetyków usłyszała zarzuty i przyznała się do winyAutor komentarza: DeepTreść komentarza: Straszne to, niedługo dzieciaki całkiem przestaną gadać z ludźmi.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 20:21Źródło komentarza: Sztuczne serce słucha lepiej? Jak ChatGPT kradnie nasze sekrety i dlaczego tak bardzo mu ufamy
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama