Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 marca 2026 09:33
Reklama
Reklama

Polak znajdzie sposób na wszystko. Tak unikamy punktów karnych

Jak nie stracić prawa jazdy, kiedy na konto mają wpłynąć kolejne punkty karne? Polscy kierowcy mają na to sposób – idą do sądu. I ta metoda działa.
Polak znajdzie sposób na wszystko. Tak unikamy punktów karnych

Autor: Policja

Nie jest trudno uzbierać 24 punkty karne, a to limit, od którego traci się prawo jazdy. Wystarczy popełnić dwa poważniejsze wykroczenia, a za takie grozi 15 punktów. Kierowcom łamiącym przepisy nie sprzyja także to, że policja już powszechnie wykorzystuje drony.

Policyjny dron przyczynił się do ujawnienia 21 wykroczeń

„Podczas całodniowych działań policjanci ujawnili wiele wykroczeń, najwięcej z nich związanych było z przekraczaniem dopuszczalnej prędkości przez kierujących pojazdami w rejonie przejść dla pieszych oraz dotyczących niestosowania się do sygnalizacji świetlnej. Dodatkowo ujawniono wykroczenia popełniane przez pieszych związane z przekraczaniem jezdni w miejscu niedozwolonym czy chodzeniem po nieprawidłowej stronie drogi. Policyjny dron przyczynił się do ujawnienia 21 wykroczeń” – tak lubelska policja relacjonuje swoją ostatnią akcję.

Z punktami do sądu. I trzeba czekać na wyrok

Okazuje się, że Polacy znaleźli sposób, aby uniknąć odebrania prawa jazdy za punkty karne. Zwłaszcza gdy są „na granicy”, czyli gdy przekraczają limit 24 punktów.

„W takiej sytuacji część kierowców z punktowym nożem na gardle nie przyjmuje mandatu od policjantów i godzi się na skierowanie ich sprawy do sądu. Kiedy kierowca nie przyjmuje mandatu, punkty karne są w systemie jako „tymczasowe”. Żeby ostatecznie trafiły na konto kierowcy, sprawę musi rozstrzygnąć sąd” – tłumaczy serwis brd24.pl.

I cytuje Jacka Dobrzyńskiego, rzecznika prasowego ministra spraw wewnętrznych i administracji.

– Jeżeli sprawa została skierowana do rozpatrzenia przez sąd, to tymczasowe punkty wpisane do ewidencji staną się ostateczne z datą uprawomocnienia się wyroku sądu, czyli gdy sąd uzna osobę za winną i wyrok stanie się prawomocny – wówczas punkty staną się ostateczne z datą prawomocności wyroku – wyjaśnia.

Procesy mogą trwać rok i dłużej, a kierowca zyskuje czas

Tyle Że procesy mogą trwać rok i dłużej, a kierowca zyskuje czas choćby na zredukowanie punktów karnych na kursie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.

„Punkty karne przedawniają się po 12 miesiącach od momentu zapłaty mandatu” – dodaje serwis. A to oznacza, że gdy zapadnie wyrok, to wcześniejsze punkty już mogą być wykasowane i w efekcie – nawet z punktami „z sądu” – limit 24 nie zostaje osiągnięty.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wątpliwy 03.05.2025 16:24
Nie jest przekonany co do niektórych "metod".

Wiadomix 03.05.2025 12:57
To się wie.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KachaTreść komentarza: Rzecznik Owsik-Kozłowski wspomniał, że atak nastąpił w nocy z soboty na niedzielę. To klasyczna technika hakerów – uderzają wtedy, gdy działy IT pracują w okrojonym składzie, co daje złośliwemu oprogramowaniu więcej czasu na rozprzestrzenienie się po serwerach przed wykryciem.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 08:10Źródło komentarza: Treść wiadomości Gemini Cyfrowy paraliż w Szczecinie: Szpital Wojewódzki pod ostrzałem hakerówAutor komentarza: za kółkiemTreść komentarza: Te 8 tysięcy dla kierowcy to w dzisiejszych czasach absolutne minimum, biorąc pod uwagę koszty życia w trasie.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 08:05Źródło komentarza: Ranking zawodów: Sprawdź kto zarabia najwięcej i gdzie brakuje rąkAutor komentarza: ahaTreść komentarza: A to cielaki.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 07:45Źródło komentarza: Treść wiadomości Gemini Cyfrowy paraliż w Szczecinie: Szpital Wojewódzki pod ostrzałem hakerówAutor komentarza: ASTreść komentarza: Interesujące jest zderzenie optyki ministra sprawiedliwości z realnymi obawami najmłodszej grupy kierowców (18-29 lat). Podczas gdy narracja rządowa opiera się na radykalnej eliminacji jednostek stwarzających zagrożenie, tzw. „tykających bomb”, młodzi respondenci postrzegają te zmiany jako opresyjne. Może to wynikać z faktu, że dla osób na progu kariery zawodowej utrata prawa jazdy za jeden błąd na trasie poza miastem jest barierą ekonomiczną, a nie tylko karą porządkową. Z kolei wysokie poparcie dla zaostrzania kar w grupie 60+ sugeruje, że z wiekiem priorytetem staje się poczucie bezpieczeństwa publicznego kosztem indywidualnej wolności poruszania się, co tworzy wyraźny rozłam w polskim społeczeństwie kierowców.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:55Źródło komentarza: Koniec z szybką jazdą poza miastem: Drakońskie kary i nowy taryfikator punktów karnychAutor komentarza: AldoTreść komentarza: Ten atak pokazuje, jak złudne jest nasze bezpieczeństwo cyfrowe. Ransomware w sektorze zdrowia to nie tylko problem techniczny, ale realne zagrożenie życia. Ciekawi mnie, czy backupy były odizolowane fizycznie od sieci, bo jeśli nie, to przywracanie danych potrwa tygodnie, a nie dni.Data dodania komentarza: 10.03.2026, 00:52Źródło komentarza: Treść wiadomości Gemini Cyfrowy paraliż w Szczecinie: Szpital Wojewódzki pod ostrzałem hakerówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Zmiana przepisów dotycząca prędkości poza obszarem zabudowanym to największa rewolucja. Do tej pory "bezpieczny margines" na autostradach był szeroki. Teraz błąd o 50 km/h kończy karierę kierowcy na kilka miesięcy. To radykalne, ale potrzebne.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 23:51Źródło komentarza: Koniec z szybką jazdą poza miastem: Drakońskie kary i nowy taryfikator punktów karnych
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama