Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 20:19
Reklama
Reklama

Polak zaczął pić inaczej. Już nie upija się w trupa

Zmieniamy styl picia. Wciąż króluje piwo, ale widać wyraźnie, że inaczej podchodzimy do biesiadowania. Stawiamy na zdrowszy tryb życia.
Polak zaczął pić inaczej. Już nie upija się w trupa

Autor: Canva

Zmianę trendu można było zauważyć w sklepach już rok, dwa lata temu. Wtedy pojawiły się całe półki trunków zero procent. I to nie tylko piwo, ale też wina czy gotowe drinki. 

– Widać to też tego lata w kurortach. Bary i restauracje są pełne „zerówek” i chyba sprzedają się dobrze, bo co chwilę ktoś zamawia piwo bezalkoholowe – mówi pan Paweł, który właśnie wrócił znad morza.

Podobną diagnozę przynosi raport NielsenIQ opisany w „Rzeczpospolitej”: pijemy inaczej, także mniej.

Piwo to wciąż król, ale już nie tak mocny

Choć ogółem rynek produktów spożywczych i chemicznych powoli rośnie, a wydatki na ten cel w ostatnich 12 miesiącach wzrosły o 1,7 proc., to alkoholi to nie dotyczy. Ten sektor skurczył się o 5,6 proc. – przywołuje dane dziennik.

W ciągu roku Polacy wydali na alkohol i tak gigantyczną kwotę niemal 52 mld zł. Aż 24 mld zł poszło na alkohole mocne, ale ten sektor skurczył się o 0,1 proc.

„Z kolei budżet na piwo i cydr spadł aż o 4,5 proc. do 22,8 mld zł. Wydatki na wina stanowiły 4,9 mld zł, co oznacza spadek o 1,8 proc.” – czytamy. A to są już odczuwalne przez producentów spadki.

Jak spojrzeć na dane dokładniej, to znacząco spadła sprzedaż szkockiej (minus 5 proc.), prosecco (minus 2,2 proc.), ginu (minus 1,2 proc.), wódki (minus 0,8), ale wzrosła np. rumu (8,1 proc.) czy koniaku (12,2 proc.).

– Nadal w Polsce króluje piwo. Jest to największa kategoria, odpowiada za ponad 44 proc. wydatków na alkohol i za 85 proc. konsumowanego alkoholu – komentuje Anna Wagner z NielsenIQ.

Pijemy inaczej. To wyraźna zmiana stylu życia

Można podejrzewać, że pijemy mniej, bo liczymy pieniądze. Ale nie o to tu chodzi. 

Joanna Dolęga-Semczuk, członek zarządu, dyrektor ds. handlu i logistyki w firmie Henkell Freixenet Polska, producenta wina, wyjaśnia: – W ostatnim czasie zmienia się profil konsumpcji – konsumenci prowadzą coraz zdrowszy tryb życia, świadomie wybierają alkohole premium, warianty o obniżonej zawartości alkoholu, rezygnują z wysokoprocentowych alkoholi, ale także coraz częściej odchodzą od piwa.

Polacy nie wiążą już picia z upijaniem się. Eksperci wskazują, że np. sięgają po wino nie po to, aby doprowadzić się do zgubnego stanu, ale żeby się z kimś spotkać, porozmawiać, posmakować.

Widać to także w sklepach, które stają przed nowym wyzwaniem, bo mniejsza sprzedaż alkoholu oznacza dla nich niższy zarobek. 

– Mamy do czynienia z wyraźną zmianą stylu życia, szczególnie w młodszych grupach wiekowych. Coraz większe znaczenie mają trendy związane ze zdrowiem, sportem i świadomym odżywianiem, które przekładają się na spadek konsumpcji alkoholu – opisuje Luiza Urbańska, młodsza menedżer ds. komunikacji i PR w Aldi Polska.

Podobne spostrzeżenia ma Patrycja Kamińska, rzeczniczka sieci Netto.

– Zdecydowanie obserwujemy zmianę nawyków, silny trend no-lo, ale także rosnącą dostępność alkoholi 0 proc., która obejmuje piwa i inne alkohole. W tym też kierunku budujemy naszą ofertę, zwiększając udział alkoholi 0 proc. – podkreśla.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bystry obserwator 18.08.2025 15:33
Według mnie pijaków coraz więcej.

tak 18.08.2025 12:53
Piją po cichu.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: superTreść komentarza: Heh, nawet fontannę podświetlili na zielono, wyglądało to mega!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 15:55Źródło komentarza: Zielona inwazja nad Odrą i Wisłą. Jak Irlandia podbiła polskie puby i serca imprezowiczówAutor komentarza: z USTreść komentarza: Interesujące jest to, że mimo wysokich cen, konsumpcja wcale nie spada drastycznie. Branża cukiernicza i tak musi kupić jaja do wypieków, co tylko nakręca spiralę marż. Jeśli popyt nie wyhamuje przy tych 1,20 zł za sztukę, to sprzedawcy nie będą mieli motywacji do obniżek przed samym kwietniem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:27Źródło komentarza: Ptasia grypa dziesiątkuje stada. Mniejsza podaż surowca winduje koszty przed świętamiAutor komentarza: :-(Treść komentarza: Z roku na rok coraz gorzejData dodania komentarza: 17.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: NNTreść komentarza: Zero litości!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 11:06Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędnościAutor komentarza: popieramTreść komentarza: Profesor Banach ma rację – profilaktyka kuleje. Taniej jest zapobiegać niż leczyć powikłania za 30 miliardów rocznie, ale u nas wciąż gasi się pożary zamiast montować zraszacze.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Miliardowa dziura w budżecie zdrowia. Składki nie starczają, a koszty usług rosną szybciej niż inflacjaAutor komentarza: quickTreść komentarza: Do więzienia z nim na pełne 8 lat, bez taryfy ulgowej.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 10:55Źródło komentarza: Reklamówka z fortuną pękła na przystanku. Bohaterska postawa przechodniów uratowała oszczędności
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama