Nawet mogłoby się zdawać idealne warunki na drodze nie są w stanie zapobiec śmierteknym wypadkom. Jest jak gdyby nursery...
W niedzielny poranek, 12 lipca 2026 roku, na ulicy Poznańskiej w Toruniu doszło do niewyobrażalnego dramatu. Osobowy seat zjechał z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i przewiezienia poszkodowanych do szpitala, życia dwóch z nich nie udało się uratować. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi intensywne śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny tej tragedii.
Słoneczny poranek i nagłe uderzenie
Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 5:30 (oficjalne zgłoszenie wpłynęło do służb dokładnie o 05:27). Warunki atmosferyczne tego dnia były wręcz idealne do jazdy – od samego rana świeciło słońce, a widoczność była doskonała.
Warto jednak zaznaczyć, że na tym odcinku ulicy Poznańskiej obowiązuje znaczne ograniczenie prędkości, wynoszące najprawdopodobniej do 30 km/h. Z niewyjaśnionych dotąd przyczyn 25-letni kierowca seata stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.
Dramatyczny bilans i walka o życie w szpitalu
Na miejscu wypadku błyskawicznie pojawiły się służby ratunkowe, w tym zastępy Państwowej Straży Pożarnej z JRG nr 1 i JRG nr 2 w Toruniu, Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz policja. Strażacy musieli ewakuować z rozbitego auta cztery ranne osoby. Stan wszystkich poszkodowanych od samego początku był określany jako bardzo poważny.
Wszyscy uczestnicy zdarzenia zostali natychmiast przetransportowani do szpitala. Niestety, po godzinie 8:00 rano napłynęły tragiczne doniesienia.
"Policjanci otrzymali informację ze szpitala o śmierci dwóch pasażerów: 23- i 40-latka." – przekazała podkom. Dominika Bocian.
Pozostałe dwie osoby, w tym 25-letni kierowca seata, nadal pozostają pod ścisłą opieką lekarzy.
Kierowca był trzeźwy, ale śledczy czekają na wyniki badań
Toruńscy policjanci przebadali kierującego na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu – mężczyzna był trzeźwy. Został on jednak formalnie zatrzymany do czasu wyjaśnienia wszelkich okoliczności zdarzenia. Prokuratura zdecydowała również o podjęciu dodatkowych kroków medycznych.
"Kierowca auta został zatrzymany do czasu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Mężczyzna był trzeźwy, jednak śledczy zabezpieczyli próbki do badań toksykologicznych. Mają one wyjaśnić, czy w chwili wypadku nie znajdował się pod wpływem środków odurzających." – poinformowała w rozmowie z Radiem PiK Joanna Becińska z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód.
Śledztwo w toku
Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowali technicy kryminalistyczni pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając ślady, które pozwolą odtworzyć dokładny przebieg wypadku. Kluczowe dla sprawy będą opinie biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych oraz wyniki wspomnianych badań toksykologicznych kierowcy.


Napisz komentarz
Komentarze