Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 23:04
Reklama
Reklama

Państwowy eDziennik zablokowany. Między prezydenckim wetem a sprzeciwem nauczycieli

Projekt bezpłatnego, państwowego eDziennika miał być rewolucją w polskiej wspólnocie szkolnej i darmową alternatywą dla komercyjnych systemów. Zamiast tego tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego wywołał ogromne emocje. Na opór ze strony nauczycieli, którzy nie chcą testować systemu bez wynagrodzenia, nałożyła się stanowcza decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Szef państwa zawetował nowelizację ustaw mających umożliwić wdrożenie pilotażu.
Państwowy eDziennik zablokowany. Między prezydenckim wetem a sprzeciwem nauczycieli
Weto, dwa dzienniki na raz i logowanie z prywatnego smartfona po godzinach...

Źródło: Canva

Państwowy eDziennik zintegrowany z Systemem Informacji Oświatowej (SIO) miał z założenia ułatwić pracę szkołom i zwolnić rodziców z opłat za rozszerzone funkcje komercyjnych aplikacji. Aby sprawdzić sprawność logowania, zabezpieczenia danych i przepływ informacji, Ministerstwo Edukacji Narodowej zaplanowało szeroko zakrojony pilotaż na rok szkolny 2026/2027. Miał on objąć wybrane szkoły podstawowe, ponadpodstawowe oraz artystyczne, a zebrane w ankietach opinie miały pomóc w dopracowaniu systemu przed jego ogólnokrajowym debiutem w roku szkolnym 2027/2028.

Nawrocki: „Nie jestem przeciwko, ale nie róbmy z ludzi testerów”

Plan resortu stanął jednak pod znakiem zapytania po decyzji Prezydenta RP. Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustaw Prawo oświatowe oraz o systemie informacji oświatowej. Podczas konferencji prasowej w Juracie prezydent odniósł się do swojej decyzji, podkreślając, że nie sprzeciwia się samemu postępowi technologicznemu w szkołach, lecz jakości przygotowanego prawa.

– Jeśli dokładnie by się pan redaktor, państwo wsłuchali w moją wypowiedź i w moje argumenty, to tam jest jasna deklaracja, że nie jestem przeciwko rozwiązaniom informatycznym i rozwiązaniom w kierunku eDziennika – tłumaczył Karol Nawrocki. – Związki zawodowe, eksperci i posłowie wskazywali, iż ustawa jest zła. Cały ten system jest nieprzygotowany do tego, żeby zacząć być realizowanym od września. Nie zgadzam się na to, żeby dzieci, rodzice, a przede wszystkim nauczyciele byli testowani przez nowy system.

Prezydent zadeklarował, że podpisze ustawę, jeśli rząd poprawi przepisy, uwzględniając głos Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz „Solidarności”. Jako przykład podał tzw. „ustawę łańcuchową” z 2025 roku, którą również początkowo zawetował, ale podpisał po wprowadzeniu poprawek przez parlament. – Trochę więcej pracy, trochę więcej rozsądku, trochę mniej pośpiechu. Przygotujcie dobrą ustawę, zostanie podpisana – dodał.

Podwójna praca i prywatny sprzęt. Nauczyciele mówią „nie”

Prezydenckie weto wpisuje się w nastroje samych pedagogów, wśród których projekt od tygodni budzi spory sprzeciw. Choć część nauczycieli dostrzega potrzebę przetestowania platformy przed jej globalnym wdrożeniem, większość obawia się, że koszty organizacji pilotażu zostaną zrzucone na ich barki.

Największym problemem wskazywanym przez ZNP jest ryzyko konieczności prowadzenia dwóch systemów równolegle: dotychczasowego komercyjnego oraz nowego – testowego. W praktyce oznaczałoby to dwukrotne wpisywanie ocen, frekwencji czy tematów lekcji.

– Nie chcę po pracy drugi raz wpisywać tych samych ocen i nieobecności tylko dlatego, że ministerstwo testuje nowy system – zauważa pan Jarek, nauczyciel z Konina.

Kolejną kością niezgody są kwestie techniczne i logowanie za pomocą aplikacji mObywatel. – Największy problem mam z używaniem prywatnego telefonu do służbowych zadań. Szkoła powinna zapewnić sprzęt i dostęp do internetu – podkreśla pani Marta, nauczycielka z Chełma.

Większość pedagogów zgodnie pyta: kto zapłaci za czas poświęcony na udział w ministerialnym teście? To właśnie brak dodatkowego wynagrodzenia i obawa przed nadgodzinami budzą największy opór przed nowym rokiem szkolnym.

Co dalej z państwowym eDziennikiem?

Ministerstwo Edukacji Narodowej podtrzymuje, że państwowe narzędzie ma docelowo odciążyć pedagoga i ułatwić zarządzanie placówką, a sam pilotaż miał jedynie pomóc w wyeliminowaniu błędów wieku dziecięcego. Resort skierował projekt rozporządzenia do 21-dniowych konsultacji publicznych, licząc na wypracowanie kompromisu ze stroną społeczną.

Decyzja prezydenta zmusza jednak rząd do ponownego przeanalizowania ustawy i podjęcia rozmów ze związkami zawodowymi. Jeżeli ministerstwo chce, by bezpłatny eDziennik stał się realną alternatywą dla komercyjnych oprogramowań, będzie musiało nie tylko poprawić stronę prawną i techniczną, ale przede wszystkim odpowiedzieć na postulaty nauczycieli, którzy nie zgadzają się na darmową pracę w charakterze testerów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nomer 31.08.2026 00:38
Najbardziej bawi mnie argument, że system ma "odciążać". Pamiętam jak wchodziły pierwsze e-dzienniki – też miało być szybciej, a skończyło się na tym, że i tak drukowaliśmy papierowe papierki "dla pewności". Zanim ten państwowy eDziennik zintegruje się z SIO i zacznie działać bez błędów, miną lata. Przetestowanie tego na ludziach bez przeszkolenia i bez zaplecza technicznego to proszenie się o katastrofę informatyczną na początku roku.

just 30.08.2026 21:58
I tak to jest w tej polskiej edukacji – zamysł w teorii super, bo komercyjne dzienniki zbijają kokosy na rodzicach i szkołach, więc bezpłatna alternatywa jest potrzebna. Ale wykonanie od strony prawnej i organizacyjnej znowu leży. Nauczyciel to nie darmowy tester oprogramowania, a szkoła to nie IT start-up. Dopóki rząd i MEN nie zrozumieją, że do cyfryzacji trzeba ludziom dać narzędzia i zapłacić za dodatkowe godziny, to każdy taki projekt wyłoży się na pierwszym zakręcie.

kralll 30.08.2026 19:51
Używać prywatnego telefonu do pracy i to za darmo? Chyba kogoś w ministerstwie mocno poniosła wyobraźnia...

w tym rzecz 30.08.2026 18:46
Problem polega na tym, że u nas zawsze myli się pilotaż z przerzucaniem roboty na dół. Gdyby ministerstwo dało szkołom służbowe telefony albo chociaż zapewniło, że nikt nie będzie musiał klepać dwóch dzienników jednocześnie, to pewnie i nauczyciele inaczej by na to patrzyli. A tak? Będą klepać to samo dwa razy po nocach w domu. Nic dziwnego, że wpadło weto. Bez sensownych standardów sprzętowych takie wdrażanie systemów "na żywym organizmie" po prostu nie ma prawa się udać.

nie! 30.08.2026 18:46
Znowu to samo! Chcą zrobić coś za darmo, ale jak zwykle kosztem zdrowia i czasu nauczycieli. Brak słów.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: polecam Treść komentarza: Lepsza abstynencja Data dodania komentarza: 29.10.2026, 13:38 Źródło komentarza: Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku Autor komentarza: ;-) Treść komentarza: Bywa... Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:09 Źródło komentarza: Kod C na L4 oznacza pięć dni bez zasiłku Autor komentarza: widzę Treść komentarza: Biznes się kręci. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 11:59 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: grot Treść komentarza: Biznes musi być na plus. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 10:06 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: grawer Treść komentarza: Bariera wejścia w sprzątanie grobów jest niska, stąd wysoka konkurencja i duży rozstrzał stawek (od 80 zł do nawet 450 zł). Rynek wyraźnie dzieli się na osoby podnajmujące się do prostego omiecenia liści oraz firmy profesjonalne, używające specjalistycznej chemii do impregnacji i czyszczenia ciśnieniowego. Ciekawa jest też informacja o eksportowych 3 miliardach złotych – pokazuje to, że polski sektor szklarski i świecarski to globalna potęga, o której na co dzień mało się mówi. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:52 Źródło komentarza: Zniczowy biznes przed 1 listopada. Ceny chryzantem, usługa sprzątania i polski eksport za miliardy Autor komentarza: brawo Treść komentarza: Szczecin podobno nie odmówił. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:40 Źródło komentarza: Rekordowe pensje medyków: Nawet 248 tysięcy złotych miesięcznie w publicznej placówce
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama