Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 23:00
Reklama
Reklama

Koniec ery Viktora Orbana? Kluczowe wnioski dla polskich demokratów i relacji w Europie Środkowej

Wynik wyborczy na Węgrzech to nie tylko lokalne trzęsienie ziemi, ale sygnał dla całej Europy Środkowej. Analizujemy, dlaczego osłabienie pozycji Viktora Orbana budzi tak duże nadzieje wśród polskich sił demokratycznych i co to oznacza dla przyszłości Grupy Wyszehradzkiej.
Koniec ery Viktora Orbana? Kluczowe wnioski dla polskich demokratów i relacji w Europie Środkowej
Węgry i Polska przez lata szły ramię w ramię w sporach z Brukselą, jednak ostatnie wydarzenia sugerują gwałtowny zwrot akcji.

Autor: screen X

Niedzielne wybory przerwały 16-letnie rządy Viktora Orbana. Zwycięstwo opozycyjnej Tiszy Petera Magyara robi wrażenie. Pozostaje jeszcze pytanie o skalę porażki.

Bo spływające dane z komisji wyborczych pokazują, że możliwe jest uzyskanie przez Tiszę historycznej większości. Wynik wyborczy zmienia polityczną optykę Węgier i oznacza ich powrót do Unii Europejskiej.

Blisko większości konstytucyjnej

Lokale wyborcze na Węgrzech zostały zamknięte o godz. 19. Ze wstępnych danych wynika, że partia Petera Magyara – jak podaje Polsat News – może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie

Dodajmy, że do zbudowania stabilnej większości potrzeba co najmniej 100 mandatów. Z kolei większość konstytucyjna to 133 mandaty. Dotychczasowe wyniki pokazują, że Tisza jest bliska osiągnięcia tego poziomu.

Z kolei koalicja Fidesz-KDNP Viktora Orbana może liczyć na 55 mandatów, a Ruch Naszej Ojczyzny  na 6.

Wyborom 12 kwietnia towarzyszyła bardzo wysoka frekwencja. O godz. 18.30 wynosiła 77,8 proc.

Po godz. 21 Peter Magyar poinformował, że otrzymał telefon od Viktora Orbana. Pogratulował mu zwycięstwa w wyborach. Dotychczasowy premier Węgier ogłosił, że przechodzi do opozycji.

Z Peterem Magyarem rozmawiał Donald Tusk 

– Jestem bardzo szczęśliwy – zwrócił się do lidera Tiszy. Rozmowę zamieścił w sieci pod hasłem: Witamy znów w Europie.

Tusk poinformował także, że... – Chwilę rozmawialiśmy o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno temu wskazał Warszawę jako pierwszą swoją wizytę z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe – podkreślił premier.

A tak przebywający w Seulu premier skomentował wynik wyborów na Węgrzech: – Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne, bo rząd Victora Orbana niestety takim się stał po wielu latach rządów. 

Przypomniał także, że rząd Orbana blokował unijną pożyczkę dla Ukrainy. Zwycięstwo opozycyjnej partii Tisza i Petera Magyara będzie więc w tej kwestii przełomem i przyniesie praktyczne konsekwencje dla Kijowa.

Zwycięstwa liderowi Tiszy pogratulowała również Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej. W mediach społecznościowych napisała, że „Węgry wybrały Europę”, a „Europa zawsze wybierała Węgry”. „Kraj wraca na swoją europejską ścieżkę. Unia staje się silniejsza”.

Polskie wątki w węgierskich wyborach

W kampanii wyborczej na Węgrzech nie zabrakło polskich wątków. Na tej liście są wizyta Karola Nawrockiego w Budapeszcie, wywiad Jarosława Kaczyńskiego w węgierskich mediach, spotkanie lidera opozycji Petera Magyara z Donaldem Tuskiem, czy sprawa azylu dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

Czy polskie tematy miały znaczenie w walce władzę na Węgrzech? – pyta „Fakt”. 

Nie sądzę, żeby było to bardzo ważne. Publikowano informacje o spotkaniach z polskimi politykami, ale nic więcej. Myślę, że inne tematy skradły show, takie jak wyciekłe nagrania rozmów (szef MSZ Węgier — red.) Petera Szijjártó i Siergieja Ławrowa (szef rosyjskiej dyplomacji — red.) czy Viktora Orbana i Władimira Putina. Nawet wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance'a nie była wielkim wydarzeniem: trafiła na czołówki mediów, ale nie miała znaczenia dla kampanii wyborczej odpowiedziała cytowana przez dziennik  węgierska dziennikarka z serwisu Lakmusz Zsofia Fulop.

Romanowski: Polska straciła bardzo ważnego sojusznika

A tak wyniki wyborów skomentował w telewizji Republika Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości za rządów PiS, który jest objęty azylem politycznym na Węgrzech

– Mamy do czynienia z tym, co wydarzyło się w 2023 r. także w Polsce. Ten huraganowy atak, szantaż finansowy. Polski przykład być może niedostatecznie ich nauczył, że zmiana dla samej zmiany nie jest dobra. Myślę, że główny wniosek z porażki Fideszu i zwycięstwa „globalistów” jest taki, że Polska i Europa konserwatywne straciły bardzo ważny bastion – mówił, nie kryjąc rozczarowania.

I podkreślił: Polska straciła bardzo ważnego sojusznika.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

TT 13.04.2026 22:53
Przerażające jest to, jak bardzo ci ludzie czują się bezkarni. Wyrok sądu sprzed kilku lat, a on sobie dalej jeździ i to jeszcze w takim stanie. System powinien szybciej wyłapywać takie osoby, może częstsze patrole w takich mniejszych gminach to klucz do sukcesu?

Wyrwa 13.04.2026 17:54
Ciekawie wygląda relacja między podażą a popytem w tym wczesnym okresie. Import z Grecji dominuje w marketach, bo tamtejszy klimat pozwala na produkcję gruntową znacznie wcześniej i taniej, ale polski konsument jest wyjątkowo lojalny wobec rodzimego smaku. To sprawia, że plantatorzy mogą trzymać wysokie ceny za pierwsze partie towaru, bo zawsze znajdzie się grupa klientów premium, dla których "polska truskawka" to synonim jakości, za którą są w stanie zapłacić trzykrotność ceny importu.

Piotr 13.04.2026 11:58
Kluczowym wątkiem jest tu rozbicie narracji o niezniszczalności takich systemów. Jeśli na Węgrzech, gdzie media są tak mocno scentralizowane, udało się przebić z demokratycznym przekazem, to jest to potężny zastrzyk energii dla całego regionu V4.

kłoda 13.04.2026 10:11
No i doczekaliśmy się, w końcu jakieś świeże powietrze u bratanków!

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: powtarzam Treść komentarza: I bardzo dobrze, w końcu ludzie zaczęli patrzeć na coś więcej niż tylko ładne kafelki w łazience! Co z tego, że tanio kupisz, jak potem czynsz cię po prostu zje? Data dodania komentarza: 16.07.2026, 17:02 Źródło komentarza: Tanie mieszkanie z drogim czynszem? Koszty utrzymania decydują o zakupie nieruchomości Autor komentarza: Patrycja Treść komentarza: Prawda jest taka, że prawo medyczne to niezwykle śliski grunt. Udowodnienie braku należytej staranności w diagnostyce graniczy z cudem, bo ludzki organizm to nie maszyna i objawy mogą być nietypowe. Sam fakt, że leczenie nie przyniosło skutku, nie oznacza jeszcze, że lekarz popełnił błąd. System odpowiedzialności zawodowej musi odsiewać bezpodstawne roszczenia, bo inaczej lekarze baliby się w ogóle podejmować trudniejszych terapii w obawie przed utratą prawa wykonywania zawodu. Data dodania komentarza: 16.07.2026, 14:50 Źródło komentarza: Pacjenci niezadowoleni z lekarzy składają skargi. Brak porozumienia między lekarzem a pacjentem Autor komentarza: dlatego Treść komentarza: Bo nie chce u nas padać. Data dodania komentarza: 16.07.2026, 11:52 Źródło komentarza: Katastrofalny brak tlenu też w Odrze. Co wywołuje przyduchę i jak reagować Autor komentarza: key Treść komentarza: Kluczowa będzie tutaj rekonstrukcja wypadku i odczyt danych z elektroniki hulajnogi oraz radiowozu. Bez nagrania wideo prokuratura ma bardzo trudne zadanie, bo opiera się głównie na zeznaniach samych policjantów i śladach na asfalcie. Mam nadzieję, że biegli rzetelnie podejdą do tematu prędkości, bo na takich bocznych drogach rzadko kto jeździ przepisowo, a przy zderzeniu z hulajnogą nawet niewielkie przekroczenie prędkości przez samochód decyduje o życiu lub śmierci. Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:15 Źródło komentarza: Poważny wypadek na skrzyżowaniu. Rozbita skoda i mercedes bez koła Autor komentarza: tetka Treść komentarza: tragedia ! Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:10 Źródło komentarza: Brutalne pobicie "Ukraińca". Szokujący motyw sprawcy i policyjne poszukiwania agresora Autor komentarza: heh Treść komentarza: Sytuacja w naszych rzekach zaczyna przypominać wejście do zatłoczonego tramwaju w lipcu bez klimatyzacji. Wszyscy ledwo dychają, pachnie "gnilnie", a jedyne o czym marzysz, to żeby ktoś w końcu otworzył okno i wpuścił trochę tlenu. Tyle że ryby nie mogą wysiąść na następnym przystanku... Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:08 Źródło komentarza: Katastrofalny brak tlenu też w Odrze. Co wywołuje przyduchę i jak reagować
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama