Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 06:50
Reklama
Reklama
Reklama

Wpadka roku podczas kontroli policji – kierował bez uprawnień, pasażera szukał sąd

Tego nie spodziewali się nawet doświadczeni mundurowi drogówki. Zwykłe zatrzymanie samochodu do kontroli odsłoniło kumulację łamania prawa. Jeden z mężczyzn beztrosko prowadził auto, choć nigdy nie zdał egzaminu na prawo jazdy. Z kolei jego towarzysz podróży robił wszystko, by ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości. Przeczytaj, jak jeden błąd doprowadził do finału w policyjnym areszcie.
Wpadka roku podczas kontroli policji – kierował bez uprawnień, pasażera szukał sąd
Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, ale w tym przypadku to bezczelność spotkała się z wyjątkowym pechem.

Dla funkcjonariuszy drogówki miała to być kolejna, standardowa kontrola. Zakończyła się jednak spektakularnym „dubletem”. Podczas rutynowych działań na drogach Szczecina, policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej zatrzymali do kontroli pojazd, którego pasażerowie mieli sporo na sumieniu. W ręce mundurowych wpadły jednocześnie dwie osoby łamiące prawo.

Kierowca bez uprawnień

Pierwsze poważne naruszenie przepisów wyszło na jaw tuż po rozpoczęciu sprawdzania dokumentów. Kiedy policjanci zweryfikowali dane siedzącego za kierownicą mężczyzny w systemach informatycznych, okazało się, że nigdy nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami.

Jazda bez prawa jazdy to nie tylko rażące lekceważenie prawa, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. Za ten czyn kierowcy grozi teraz wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Pasażer z niespodzianką

Prawdziwym „gwoździem programu” okazał się jednak mężczyzna siedzący na fotelu pasażera. Choć mogłoby się wydawać, że osoba podróżująca z kierowcą bez uprawnień powinna unikać kontaktu z policją, pasażer miał pecha.

Podczas legitymowania i sprawdzania jego danych w policyjnych bazach, mundurowi odkryli, że mężczyzna jest poszukiwany listem gończym. Zamiast do celu podróży, pasażer natychmiast trafił do policyjnego aresztu, skąd zostanie przetransportowany do zakładu karnego w celu odbycia zasądzonej kary.

Podsumowanie: Ta sytuacja doskonale pokazuje, że praca policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego to nie tylko kontrolowanie prędkości. Rutynowe, codzienne czynności na drodze potrafią w ułamku sekundy doprowadzić do zatrzymania osób poszukiwanych przez wymiar sprawiedliwości i wyeliminowania z ruchu skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

rozmówki szczecińskie 12.07.2026 09:43
"Ej stary, weź mnie podwóz, tylko jedziesz ostrożnie, bo mnie szukają." "Spoko mordo, na spokojnie, tylko najpierw mi powiedz, gdzie w tym aucie jest sprzęgło"

taa 11.07.2026 23:00
IQ tego duetu było chyba niższe niż profil opony w ich samochodzie. IQ 200 normalnie!

hmm... 11.07.2026 14:41
Z punktu widzenia prawa kierowca dostanie pewnie solidną grzywnę i zakaz prowadzenia, co pewnie i tak go nie powstrzyma, skoro wcześniej jeździł bez dokumentu. Ale najważniejsze, że pasażer już nikomu nie ucieknie. List gończy to nie są żarty, zazwyczaj wystawia się go za konkretne przestępstwa, więc super, że gość w końcu trafił tam, gdzie jego miejsce.

Monika 11.07.2026 14:34
I bardzo dobrze, jednego pirata mniej na drogach, a drugi posiedzi i przemyśli sprawy.

na tacy 11.07.2026 10:06
Zastanawia mnie poziom odpowiedzialności tych ludzi. Jeśli wiesz, że szuka cię prokuratura albo sąd, to logiczne wydaje się, że starasz się być niewidzialny. Wynajmujesz taksówkę, jedziesz pociągiem, a nie pakujesz się do auta z kimś, kto w każdej chwili może utknąć na pierwszej lepszej blokadzie, bo nie zna przepisów. Sami się podali na tacy.

Krzysiek 11.07.2026 08:59
Klasyczny dublet, gratulacje dla chłopaków ze szczecińskiej policji za czujność!

?? 11.07.2026 00:04
I po co było prowokować los? Trzeba mieć fantazję, żeby z listem gończym wsiadać do typa bez prawka.

FACEBOOK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS

Zapraszamy do kontaktu!

Reklama