Sprawiedliwość po latach: Zmieniał adresy i kraje, ale ostatecznie trafił z Londynu prosto za kraty
Kije bejsbolowe, zastraszanie i brutalne grabieże w biały dzień – to była jego rzeczywistość 16 lat temu. Po ogłoszeniu wyroku zapadł się pod ziemię, licząc na to, że Europejski Nakaz Aresztowania pozostanie tylko martwym przepisem. Dziś 36-latek wie już, że przed „łowcami cieni” z Podlasia nie ukryje się nawet na drugim końcu Europy.
04.03.2026 17:00
1